`

Miliony na sprzęt i skarpetki. Kulisy śledztwa wokół ks. Olszewskiego.

2 min. czytania
28.10.2024 09:25
Obserwuj nas na Google

Część z pieniędzy, które z Funduszu Sprawiedliwości otrzymywała Fundacja Profeto była przeznaczona na prywatne wydatki ks. Michała Olszewskiego. Do nowych informacji dotarła "Gazeta Wyborcza" - jak podaje "były  też wpłaty dla jego rodziców". Miliony wydano na sprzęt do produkcji telewizyjnych i skarpetki".

Ks. Olszewski wyszedł z aresztu
fot. Wojciech Olkusnik/East News

Sprawa ks. Michała Olszewskiego. Ogromne wydatki na prywatne cele

"Gazeta Wyborcza" dotarła do "kluczowych" akt w sprawie księdza Michała Olszewskiego. Jak czytamy, chodzi o wnioski o areszt, orzeczenia sądów, które te wnioski weryfikowały czy postanowienia o przedstawieniu zarzutów. W tekście oceniono, że "wyłania się w nich obraz układu, jaki powstał wokół prowadzonej przez księdza Olszewskiego fundacji Profeto - największego beneficjenta ustawianych konkursów z Funduszu Sprawiedliwości".

Milionowe wydatki ks. Olszewskiego

Według "Gazety Wyborczej" fundacja ks. Michała Olszewskiego otrzymała z Funduszu Sprawiedliwości ponad 68 milionów złotych. Lwia część tych pieniędzy - 55 mln zł - została przeznaczona na ośrodek Archipelag - Wyspy Wolne od Przemocy. Pozostaje jeszcze 13 mln zł, które - jak podaje "GW" - trafiły do kieszeni osób prywatnych, samego księdza i jego rodziny.

W materiale "GW" możemy przeczytać, że śledczy zakwestionowali 11 operacji finansowych. Część z nich wykonywał osobiście ks. Olszewski, a ich celu oraz pokrycia, na ten moment, służby nie są w stanie ustalić. Sprawę utrudnia fakt, że od marca, gdy ks. Olszewski został zatrzymany przez ABW, duchowny odmawia składania wyjaśnień. "Miał do tego prawo, ale brak współpracy w śledztwie był jednym z powodów, dla których siedział w areszcie" - czytamy.

Redakcja poleca

Jak pisze "GW": ks. Michał Olszewski pobrał z bankomatów ponad 515 tys. złotych przez 3,5 roku. Miał też wypłacać gotówkę w samym banku. Łącznie 50 tys. euro i 196 tys. złotych. "Co nie znaczy, że unikał płacenia kartą połączoną z rachunkiem fundacji: w sklepach, restauracjach, hotelach i za bilety (kolej, samoloty)" - podano. Według "GW" miliony złotych miały zostać przeznaczone na sprzęt do studia nagrań, które przygotowywał ksiądz "i na skarpetki, które postanowił sprzedawać przez swoją stronę".

Źródło: Radio ZET/"GW"/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET