`

Miliony ze spółki córki PZU. Ujawniamy zarobki Koteckiej-Ziobro

5 min. czytania
14.10.2024 05:58
Obserwuj nas na Google

Ponad 4,5 miliona złotych netto zarobiła w LINK4 Patrycja Kotecka-Ziobro, żona byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry – wynika z informacji, do których dotarł dziennikarz śledczy Radia ZET Mariusz Gierszewski. LINK4 to ubezpieczeniowa spółka zależna od PZU. Zarząd tego ostatniego zarzuca Koteckiej-Ziobro i pozostałym menedżerom LINK4 „niekompetencję” i dopuszczanie się „licznych nieprawidłowości, które doprowadziły do powstania szkód w wielkich rozmiarach”.

Patrycja Kotecka-Ziobro
fot. Jacek Dominski/REPORTER

Audyt PZU: błędy menedżerskie, straty finansowe

Wnioski z audytu opublikowanego przez Zarząd Grupy PZU za lata 2016-2024 są kategoryczne. Wynika z nich, że ówcześni menedżerowie giganta ubezpieczeniowego odpowiadają za doprowadzenie do prawie 700 milionów złotych strat. Audyt ujrzał światło dzienne w ubiegłym tygodniu, do prokuratury trafiły już w tej sprawie pierwsze zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa.

Jedną z osób wymienionych w poaudytowym komunikacie PZU jest Patrycja Kotecka-Ziobro, była dziennikarka, żona byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro w rządzie PiS i Suwerennej Polski, która pracowała w spółce córce PZU – LINK4.

Redakcja poleca

„Chodziło o fakt, że LINK4 skoncentrował się jedynie na ślepym zdobywaniu udziałów w rynku, co w połączeniu z niekompetencją i licznymi błędami menedżerskimi doprowadziło do strat w segmencie ubezpieczeń komunikacyjnych” – czytamy w podsumowaniu wniosków z audytu. „Od 2016 roku za sprzedaż online i marketing w LINK4 odpowiadała żona ówczesnego ministra sprawiedliwości. W 2020 roku weszła do zarządu LINK4, gdzie pracowała do 2022 roku. Z audytu wynika, że członkowie organów korporacyjnych PZU SA i PZU Życie SA, ale także pozostałych spółek z Grupy PZU, w latach 2016–2024 dopuszczali się licznych nieprawidłowości, które doprowadziły do powstania szkód w wielkich rozmiarach. W większości przypadków działania w tym obszarze były spowodowane względami politycznymi i leżały w interesie osób związanych z partią rządzącą w wymienionym okresie” – przekazało PZU w komunikacie.

Patrycja Kotecka-Ziobro odeszła z LINK4 pod koniec 2023 roku. Do tego czasu była zatrudniona na umowę o pracę na stanowisku dyrektor marketingu. Kiedy zasiadała w zarządzie spółki – czyli od maja 2020 do grudnia 2022 roku – jako dyrektor pozostawała na urlopie bezpłatnym. Wynagrodzenie za pracę w zarządzie pobierała z kontraktu menedżerskiego.

Ile zarobiła Kotecka-Ziobro w LINK4?

Według informacji, do których dotarł dziennikarz śledczy Radia ZET Mariusz Gierszewski, Kotecka-Ziobro zarobiła w LINK4 od 2016 do 2023 roku ponad 4,5 miliona złotych netto. Jako członek zarządu otrzymywała na rękę średnio 41 tysięcy złotych miesięcznie. Co roku wypłacano jej także ponad 100 tysięcy złotych premii. W lipcu i sierpniu 2023 roku, już jako dyrektor marketingu LINK4, otrzymała 186 tysięcy złotych wynagrodzenia wynikającego z kontraktu menedżerskiego.

Kiedy odchodziła ze spółki ubezpieczeniowej w listopadzie 2023 roku, wypłacono jej netto 400 tysięcy złotych określone w dokumentacji jako „odszkodowanie” oraz 65 tysięcy złotych „ekwiwalentu”.

Poprosiliśmy Patrycję Kotecką-Ziobro o komentarz do informacji Radia ZET oraz do zarzutów, jakie pod jej adresem i jej współpracowników pojawiają się we wnioskach z audytu. Na jej prośbę cytujemy odpowiedź w całości.

„Link4 było w 100% spółką zależną od PZU. Strategia wzrostu udziału w rynku była zainicjowana przez radę nadzorczą PZU, a zarządy spółek w grupie miały ją realizować. Niemniej, uważam, że w tamtym czasie strategia ta była optymalna” – napisała Kotecka-Ziobro.

Redakcja poleca

Kotecka-Ziobro komentuje wyniki audytu

„W ramach mojej odpowiedzialności, Link4 konsekwentnie osiągało wysokie wyniki. Wprowadziłam strategię marketingową, dzięki której Link4 pozyskało prawie 700 tys. nowych klientów, co przyczyniło się do wzrostu przypisu składki ubezpieczeniowej z 460 mln do 1,2 miliarda. Odpowiadałam również za wizerunek marki, a za mojej kadencji Link4 stało się jednym z trzech najlepiej rozpoznawalnych brandów ubezpieczeniowych w Polsce. W porównaniu do udziału w rynku, rozpoznawalność Link4 była wyjątkowo wysoka” – czytamy w oświadczeniu przysłanym redakcji Radia ZET. „Dwukrotnie otrzymałam nagrodę Effie za kampanie marketingowe, przyznawaną przez jury, w którego skład wchodzili m.in. przedstawiciele TVN i Agory – instytucji, które nie są znane z sympatii do mnie, co tym bardziej świadczy o obiektywnej wartości tych działań” – oceniła Kotecka-Ziobro.

Odniosła się bezpośrednio także do zarzutów sformułowanych we wnioskach po audycie PZU.

„Odeszłam z zarządu Link4 w 2022 roku, a strata, o której mowa, odnosi się do lat 2023/2024. Łączenie mnie z tym wynikiem jest całkowicie nieuzasadnione i stanowi celową dezinformację oraz manipulację, prawdopodobnie na zlecenie obecnych władz. Za rentowność polis odpowiadał inny członek zarządu. W okresie, kiedy byłam członkiem zarządu, spółka była stabilna finansowo, choć lata 2023/2024 były trudnym okresem dla rynku ubezpieczeń. Każdy, kto ma choć minimalne pojęcie o tej branży, wie, że funkcjonuje ona w cyklach, w których pojawiają się okresy strat, po których następują lata wzrostów i zysków. Strata Link4 w ubiegłym roku to naturalny element tego cyklu i może być zrekompensowana w kolejnych latach. Był to efekt wojny cenowej, wystarczyło zajrzeć do raportów KNF, aby zobaczyć że na portfelu OC wszyscy ubezpieczyciele odnotowali stratę za 2023 rok” – napisała.

Pytanie o zarobki. Kotecka-Ziobro odpowiada

Na pytanie Radia ZET, czy w czasie pracy w LINK4 zarobiła 5,7 miliona złotych brutto i czy przed przejściem do zarządu spółki jej miesięczne wynagrodzenie wzrosło z 40 tysięcy złotych brutto do 60 tysięcy złotych brutto, Kotecka-Ziobro odparła: „Oceniam bardzo wysoko profesjonalizm, wiedzę i działania moich wszystkich kolegów i koleżanek z zarządu, z którymi miałam przyjemność współpracować. Część z nich była związana z firmą od czasów pierwszego rządu PO, a jeden z członków zarządu, odpowiedzialny za sprzedaż, pełnił wcześniej funkcję wiceministra skarbu w rządzie Donalda Tuska”.

„Moje zarobki były zgodne z rynkowymi standardami. Jeśli chodzi o wynagrodzenie, które otrzymywałam, informacje, które pan posiada, są błędne” – podkreśliła.

W odpowiedzi nadesłanej Radiu ZET Kotecka-Ziobro zarzuciła jednocześnie autorom audytu działanie z politycznych pobudek. „Ponadto, w ostatnich dniach jeden z pracowników PZU, przekazał mi wiadomość, że były naciski ze strony rządzących, aby przygotować personalny atak na mnie. Ta osoba jest gotowa zeznać to przed sądem. Zbieg okoliczności, że właśnie teraz otrzymałam pytania w tej sprawie, nasuwa przypuszczenie, że redaktor został świadomie lub nieświadomie zaangażowany w tę sprawę” – napisała.

Odpowiedź PZU na zarzuty Koteckiej-Ziobro

Poprosiliśmy PZU o odniesienie się do zarzutów przedstawianych przez Kotecką-Ziobro. Zapytaliśmy także o wspomniane przez nią rzekome „naciski ze strony rządzących”.

Biuro Prasowe PZU odpowiedziało: „Audyty w PZU prowadziły renomowane, międzynarodowe podmioty badawcze. Odnosimy się wyłącznie do faktów, a te dla wielu osób są bezwzględnie jednoznaczne. W sumie przeprowadzono aż 26 audytów w 18 obszarach. Dlatego nie zamierzamy wchodzić w emocjonalne polemiki”.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET