`

Ministerstwo zapowiada działania po tragedii na torach. „Wina jest bezsporna”

2 min. czytania
11.09.2026 13:58
Obserwuj nas na Google

Krótkotrwały protest maszynistów zwrócił uwagę na bezpieczeństwo na przejazdach kolejowo-drogowych. Rząd zapowiada inwestycje w dodatkowe zabezpieczenia oraz zaostrzenie przepisów po tragicznym wypadku w Sokolnikach Suchych, gdzie w zderzeniu pociągu z ciężarówką zginęła jedna osoba.

Reakcje Ministerstwa Infrastruktury po wypadku kolejowym
fot. Wojciech Olkusnik/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego wprowadzono ograniczenie prędkości pociągów na przejazdach.
  • Jakie inwestycje zapowiada rząd na przejazdach drogowo-kolejowych.
  • Co było prawdopodobną przyczyną wypadku w Sokolnikach Suchych.
  • Które prace infrastrukturalne są prowadzone po katastrofie kolejowej.

Bezpieczeństwo na przejazdach pod lupą

- Nieuwaga, brak rozsądku może spowodować katastrofę w ruchu lądowym, może spowodować śmierć osób. Dlatego Związek Zawodowy Maszynistów postanowił zainicjować akcję, która dzisiaj dotknęła bardzo wielu pasażerów, dotknęła organizację ruchu kolejowego - powiedział minister infrastruktury Dariusz Klimczak. W piątek w południe zakończył się protest maszynistów polegający na ograniczaniu prędkości pociągów na przejazdach kolejowo-drogowych do 20 km na godz. Według szefa resortu infrastruktury akcja miała zwrócić uwagę kierowców na zagrożenia występujące w tych miejscach.

- Oprócz zmiany przepisów, jako rząd, jako ministerstwo deklarujemy jeszcze bardziej intensywne prace w kierunku inwestycji na przejazdach drogowo-kolejowych. Będziemy je zabezpieczać w dodatkowe urządzenia - zapowiedział minister Klimczak. Jak podkreślił, od początku obecnej kadencji ponad 800 lokalizacji na sieci kolejowej wyposażono już w dodatkowe systemy utrudniające wjazd na przejazd przy czerwonym świetle. Równolegle prowadzone są prace nad zmianami prawa, które mają zwiększyć odpowiedzialność kierowców łamiących przepisy.

Redakcja poleca

Tragiczne skutki zlekceważenia sygnalizacji

Pojawiły się już pierwsze informacje związane z przebiegiem wypadku w Sokolnikach Suchych. Według wstępnych ustaleń kierowca ciężarówki wjechał na przejazd mimo nadawanego sygnału zakazującego wjazdu, doprowadzając do zderzenia z pociągiem InterCity „Koziołek” relacji Lublin Główny - Szczecin. - Szacujemy, że była to prędkość w okolicach nawet 40 km na godz. Kierowca całkowicie zlekceważył sygnalizację, pojawił się na przejeździe i tutaj już fizyka i energia kinetyczna zrobiły swoje. Kilkunastotonowy pojazd, ponad 400-tonowy pociąg i widzimy, jakie są tragiczne skutki tego zdarzenia - śmierć pasażerki - powiedział wiceminister infrastruktury Piotr Malepszak.

- Dzisiaj wiemy, że praktycznie na 100 proc. wina kierowcy pojazdu ciężarowego jest bezsporna - zaznaczył wiceminister Piotr Malepszak. W katastrofie zginęła 39-letnia pasażerka pociągu, a osiem osób nadal przebywa w szpitalach. Śledztwo prowadzone przez Prokuraturę Rejonową w Przysusze dotyczy nieumyślnego sprowadzenia katastrofy w ruchu lądowym, za co grozi kara od sześciu miesięcy do ośmiu lat pozbawienia wolności. Rząd zapowiada również wprowadzenie surowszych sankcji, w tym wieloletnich zakazów prowadzenia pojazdów dla sprawców podobnych zdarzeń.

- Informacja, którą uzyskałem od prezesa PKP PLK wskazuje na to, że jutro rano powinniśmy mieć udrożniony jeden z torów na linii kolejowej nr 22, czyli Radom w kierunku woj. Łódzkiego. Od jutra powinniśmy móc już zapewnić przejezdność tej linii - stwierdził szef resortu infrastruktury. Odbudowa infrastruktury po katastrofie trwa od środy, gdy w wyniku zderzenia wykoleiła się lokomotywa oraz dwa pierwsze wagony pociągu. Minister zaznaczył, że ruch początkowo odbywać się będzie tylko po jednym torze.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET