"Może się zacząć w każdym momencie". Woda przelewa się przez wały w Głuchołazach
Sytuacja nie jest już trudna. Jest dramatyczna. Woda przelewa się powoli przez wały uformowane z worków z piaskiem. W centrum miasta powstają pierwsze rozlewiska na ulicach. Od strażaków usłyszałem, że prawdziwa powódź może rozpocząć się w każdym momencie - relacjonuje reporter Radia ZET Szymon Kastelik, który jest w Głuchołazach.
- 7 zdjęć Zobacz galerię
Głuchołazy: poziom rzeki Biała Głuchołaska rośnie
W Głuchołazach sytuacja powodziowa jest krytyczna. Poziom rzeki wciąż się podnosi. - Biała Głuchołaska nigdy nie była tak wysoko, a wody nadal przybywa - podkreślał w sobotę burmistrz miasta Paweł Szymkowicz. - Istnieje realne ryzyko, że woda uszkodzi most, przeleje się przez wały. Ze względu na ukształtowanie terenu, jeżeli tak się stanie, będzie mogła wrócić do swojego koryta dopiero po zalaniu Bodzanowa i Świętowa. Dlatego apeluję do wszystkich mieszkańców z terenów zagrożonych, by rozważyli udanie się możliwie szybko do rodzin, znajomych, w bezpieczne miejsce. Gdy zawyją syreny alarmowe, może być już za późno - mówił Szymkowicz.
Na miejsce przyjechał wieczorem premier Donald Tusk. - Jak tutaj dojeżdżałem do Nysy, to woda dotykała już pierwszego mostu i dochodziło już do spiętrzenia wody - relacjonował. - Tam sytuacja jest oczywiście krytyczna, no bo trudno nawet przyjąć konsekwencje ewentualnego zawalenia się tego mostu prowizorycznego. Nie wiadomo wtedy jak woda popłynie, więc musimy być bardzo skoncentrowani w samych Głuchołazach, też ewentualnie na szybkiej pomocy, jeśli taka będzie potrzeba - podkreślał.
"Prawdziwa powódź może rozpocząć się w każdym momencie"
W Głuchołazach jest reporter Radia ZET Szymon Kastelik. Woda przelewa się powoli przez wały uformowane z worków z piaskiem. W centrum miasta powstają pierwsze rozlewiska na ulicach. - Tak naprawdę wszystko trzyma się na workach z piasku. A one już powoli przeciekają. Około stu metrów od mostu na ulicy powstało już ogromne rozlewisko, które powoli wpływa do pobliskich budynków. Na miejscu wiele wozów strażackich, ale nikt już nie próbuje budować kolejnych pięter workowej blokady. Trwa oczekiwanie. Od strażaków usłyszałem przed chwilą, że prawdziwa powódź może rozpocząć się w każdym momencie - relacjonuje.
Pomimo zagrożenia mieszkańcy Głuchołaz obserwują z bliska to, co dzieje się na rzecze. "Będzie bardzo źle", "Jak przerwie most, to wszystko się może zdarzyć" - mówią nam mieszkańcy.
Źródło: Radio ZET / PAP