Mydło z 1978 roku i paczka „Popularnych”. Wyjątkowy Ursus skrywa historyczne pamiątki
Ursus C-451 z lat 50. odzyskał dawny blask dzięki wielomiesięcznej renowacji przeprowadzonej przez pasjonata historii Jarosława Koszelaka. Zabytkowy ciągnik, który przez lata stał przed zespołem szkół w Nowym Dworze Gdańskim, już we wrześniu będzie jedną z głównych atrakcji Dnia Osadnika.
-
-
- 6 Zobacz
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak Ursus C-451 z lat 50. został odnowiony przez Jarosława Koszelaka.
- Co zawiera wyposażenie Ursusa C-451 z lat 50. i dlaczego jest to ważne.
- Dlaczego Ursus C-451 będzie atrakcją na Dniu Osadnika w Nowym Dworze Gdańskim.
- Co się stanie z Ursusem C-451 po Dniu Osadnika i gdzie zostanie umieszczony.
Ursus z lat 50. dostał nowe życie
Ursus C-451 z lat 50., który przez lata był ozdobą zespołu szkół w Nowym Dworze Gdańskim, dostał nowe życie. Przyczynił się do tego lokalny pasjonat historii Jarosław Koszelak, który postawił sobie za cel renowację leciwej maszyny. Misja została wykonana, a Ursus będzie ruchomą atrakcją na wrześniowym Dniu Osadnika.
Maszyna ma pełne wyposażenie, które było wręcz obowiązkowe podczas prac polowych kilkadziesiąt lat temu. - W tamtych czasach wszystko miało być proste, to miało jeździć, pracować i jak najmniej się psuć, bo nie było serwisów, do których można było podjechać i naprawać - powiedział Radiu ZET Jarosław Koszelak.
- Na błotniku jest skrzynka na podstawowe narzędzia, lampka serwisowa, gogle antykurzowe. Obowiązkowo jest też apteczka, a w niej bandaż, strzykawka, igła. To jest oryginalna apteczka z lat 70. Mamy tu też mydło z 1978 roku i paczkę „popularnych", bo traktorzysta, który nie palił, to nie był traktorzysta - mówił. Ciągnik jest też w stu procentach sprawny technicznie. W minioną sobotę przeszedł badanie techniczne.
Ursus C-451 będzie główną atrakcją Dnia Osadnika w Nowym Dworze Gdańskim
Ursusa będzie można zobaczyć podczas tegorocznego Dnia Osadnika w Nowym Dworze Gdańskim, gdzie będzie główną atrakcją. - Ja, jako nauczyciel z wykształcenia, mam na uwadze, że ten traktor jest częścią naszej historii, a Dzień Osadnika jest tego kwintesencją - stwierdza Jarosław Koszelak.
I dodaje: - Ja kocham, gdy młodzież podchodzi, zadaje pytania, zastanawia się, do czego służy to, czy tamto. Oczywiście, sto osób przejedzie obok i tylko spojrzy z zaciekawieniem, ale sto pierwsza podejdzie i zapyta. Ja te 350 godzin, które poświęciłem na ten ciągnik, poświęciłem właśnie dla tego jednego człowieka.
Co się stanie z Ursusem po Dniu Osadnika?
Ostatecznie odnowiony Ursus wróci przed zespół szkół w Nowym Dworze Gdańskim, gdzie stał przez lata. Placówka otrzymała go od pana Czesława z Gniazdowa w 1978 roku. - On ma tam cieszyć oko. Ja nie jestem absolwentem tej szkoły, ale jak dojeżdżałem do Elbląga, to trasa autobusowa przebiegała właśnie tam i cały czas mogłem go oglądać - mówił Jarosław Koszelak.
- Zarówno ja, jak i wszyscy inni Nowodworzanie zgodnie twierdzimy, że jest to symbol szkoły, symbol nowodworski wszystkich osadników i rolników żuławskich - dodaje.
Źródło: Radio ZET
(6) zobacz galerię