Na Adriana wylał się hejt za akcję w Poznaniu. "Czytam o sobie, że jestem »pedałem«, »lanserem«"
Właściciel kultowej kawiarni Kociak zorganizował świąteczną akcję dla seniorów z zakładu opiekuńczo-leczniczego w Poznaniu i przekazał darmowe wypieki. W działania włączyli się także inni przedsiębiorcy, którzy zaoferowali sprzęt agd, darmowy transport i kawę. Po spontanicznej akcji charytatywnej w internecie wylała się fala hejtu. "Czytam o sobie, że jestem »pedałem«, »lanserem«, »nierobem szukającym rozgłosu« i takich komentarzy jest kilkaset" - napisał Adrian, właściciel kawiarni Kociak.
W czwartek 28 marca do właściciela kawiarni Kociak w Poznaniu napisała jedna z osób pracujących w zakładzie opiekuńczo-leczniczym. "To takie dość smutne miejsce na mapie Poznania, w którym opiekę otrzymuje 62 seniorów wymagających całodobowej opieki. Wielu z nich zostanie u nas na okres świąteczny. Do wielu z nich w ogóle nikt nie przyjdzie" - zacytował Adrian. Właściciel kultowej kawiarni szybko podjął decyzję, że odwiedzi seniorów i przywiezie wielkanocne wypieki.
W akcję bardzo szybko włączyli się kolejni przedsiębiorcy ze stolicy Wielkopolski. Właściciel sklepu ze sprzętem Agd-Bulaj przekazał ekspres, zmywarkę i chłodziarkę, a kawiarnia Kahawa Kawa i Książka dała kawę. Pomoc w transporcie zapewnił dealer samochodowy Volkswagen Rzepecki Mroczkowski. Nie zabrakło też elementów artystycznych. 11-letnia Ania przekazała swoje obrazy. Wszystko trafiło do seniorów w Wielką Sobotę.
Spontaniczna akcja dla seniorów. W internecie wylała się fala hejtu
Bezinteresowna pomoc i zaangażowanie przedsiębiorców z Poznania spotkały się niestety z falą hejtu. Głównym celem internetowej pogardy stał się właściciel kawiarni Kociak, który zorganizował całą akcję. "Chyba już nie daję rady z tym, co dzieje się od długich miesięcy. [...] Czytam o sobie, że jestem »pedałem«, »lanserem«, »nierobem szukającym rozgłosu« i takich komentarzy jest kilkaset" - napisał Adrian, właściciel kawiarni Kociak.
"Liczba tak raniących mnie słów osób anonimowych w komentarzach pod każdą wzmianką o mnie już mnie chyba przerasta. Chciałem tylko z ciastkiem przekazywać uśmiech innym i dzielić się tą radością z Wami, a nie wywoływać u kogoś nienawiść. Ten hejt i myśl, że ktoś mi źle życzy, kumuluje się we mnie od wielu miesięcy" - dodał. Pod emocjonalnym wpisem pojawiły się komentarze wsparcia i otuchy.
"Panie Adrianie, proszę nie czytać bzdur wypisywanych przez hejterów i frustratów i robić swoje. Dziękuję za to, co Pan robi dla poznanianek i poznaniaków" - napisał prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak. Kandydat na prezydenta stolicy Wielkopolski Przemysław Plewiński zaznaczył, że w Kociaku jest regularnie. "Coś fantastycznego, że tak udało się Wam przywrócić i rozkręcić Kociaka!" - zaznaczył.
Źródło: Radio ZET/Facebook
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET