Na to Chwalińska przeznaczy miliony za finał French Open. „To dla mnie priorytet”
W ostatnich dniach cała Polska żyła sukcesem Mai Chwalińskiej, która awansowała do finału Rolanda Garrosa. Mimo ostatecznej porażki z Mirrą Andriejewą, Polka zarobiła prawdziwą fortunę. Podczas pomeczowej konferencji prasowej tenisistka zdradziła, na co przeznaczy wygraną kwotę.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie znaczenie finansowe ma dla Chwalińskiej dojście do finału French Open.
- Na co Maja Chwalińska planuje przeznaczyć nagrodę pieniężną.
- W jakim najbliższym turnieju planuje udział tenisistka.
Miliony dla Chwalińskiej za finał Rolanda Garrosa
Jeszcze kilka tygodni temu nikt nie spodziewał się awansu Mai Chwalińskiej do finału French Open. Tenisistka nie znajdowała się nawet w pierwszej setce najlepszych rakiet świata. Polka szła jednak jak burza, pokonując wyżej notowane rywalki, aby dopiero w finale ulec 19-letniej Mirrze Andriejewej 3:6, 2:6.
Dojście do finału to dla Chwalińskiej nie tylko sukces sportowy, ale również finansowy. Za to osiągnięcie Polka otrzyma blisko 1,5 mln euro nagrody, czyli niecałe 6 mln zł. Od tego trzeba odliczyć jednak podatek regulowany przez prawo francuskie, który wynosi ok. 45 proc.
Chwalińska zdradza, na co przeznaczy pieniądze
Nawet musząc odliczyć restrykcyjny podatek, zarobiona przez Chwalińską kwota pozwoli jej na mocne odkucie finansowe i dalszy rozwój w dyscyplinie, która wymaga dużych nakładów pieniężnych. Podczas pomeczowej konferencji prasowej tenisistka zdradziła, na co przeznaczy nagrodę. - Coś sobie kupię, ale szczerze mówiąc nie mam jeszcze nic szczególnego. Na pewno będę chciała zainwestować jeszcze bardziej w siebie i w swój tenis. Podpytam trenera co może mi pomóc, jaki sprzęt. Myślę, że to będzie dla mnie priorytet na ten moment - zaznaczyła Polka. Na pewno bonusy otrzyma również sztab tenisistki.
Wiadomo już, że Chwalińska nie będzie brała udziału w żadnych turniejach przed Wimbledonem, który zaplanowany jest na koniec czerwca. Teraz tenisistka skupi się przede wszystkim na odpoczynku. - Mam nadzieję, że się w końcu wyśpię i coś zjem. Szczerze mówiąc, nie wiem na razie, co się dzieje - dodała.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET