`

Nadal walczą ze skutkami powodzi. Rolnicy chcą ogłoszenia stanu klęski żywiołowej

2 min. czytania
01.08.2025 20:07
Obserwuj nas na Google

W województwie pomorskim cały czas trwa walka ze skutkami powodzi, która w ostatnich dniach nawiedziła tamten region. Rolnicy zaapelowali do rządu o ogłoszenie na Żuławach Wiślanych stanu klęski żywiołowej.

Rolnicy zaapelowali o ogłoszenie stanu klęski żywiołowej
fot. Państwowa Straż Pożarna

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak wygląda sytuacja po powodzi w woj. pomorskim.
  • Czego od rządu oczekują rolnicy.
  • Gdzie poziom wody nadal stanowi zagrożenie.

Powodzie w Polsce. Rolnicy zaapelowali o ogłoszenie stanu klęski żywiołowej

Województwo pomorskie mierzy się z konsekwencjami intensywnych opadów deszczu, które na początku tygodnia nawiedziły region. Rolnicy zaapelowali do rządu o ogłoszenie na Żuławach Wiślanych stanu klęski żywiołowej, a także o uruchomienie natychmiastowej pomocy finansowej i udzielenie wsparcia w usuwaniu skutków nawałnicy.

Przedstawiciele powiatu gdańskiego poinformowali, że rolnicy mogą zgłosić szkody w uprawach w urzędach gmin. Intensywne opady deszczu 28-29 lipca doprowadziły do licznych podtopień i lokalnych zagrożeń hydrologicznych m.in. w powiecie sztumskim.

Redakcja poleca

Jak przekazał w piątek starosta powiatu sztumskiego Leszek Sarnowski, najtrudniejsza sytuacja była w Dzierzgoniu i w miejscowości Jasna, gdzie doszło do zalania posesji, budynków gospodarczych, a także pól uprawnych. – Najtrudniejsza sytuacja hydrologiczna wystąpiła w rejonie rzeki Dzierzgoń, Kanału Modrego oraz rzeki Tyny Górnej. Poziom wody w rzece Dzierzgoń utrzymuje się na względnie stałym, lecz wciąż wysokim poziomie, co wymaga dalszego monitorowania – wyjaśnił Sarnowski.

Służby usuwają skutki podtopień

Dodał, że w działania ratownicze i zabezpieczające zaangażowani są m.in. strażacy, policjanci, zespoły zarządzania kryzysowego z gmin i powiatu, a także żołnierze. – Obecnie sytuacja stopniowo się stabilizuje. Służby koncentrują się na usuwaniu skutków wcześniejszych podtopień i na zabezpieczaniu newralgicznych miejsc. Dokładna wysokość strat nie została jeszcze oszacowana – dodał Sarnowski.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET