Nagle spadła moc w obu silnikach, samolot zaczął spadać. Wstępne ustalenia po incydencie w Gliwicach
Samolot szkoleniowy Politechniki Śląskiej musiał awaryjnie lądować w Gliwicach z powodu problemów technicznych. Kursant i instruktor są bezpieczni. Sprawę bada Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co było przyczyną awaryjnego lądowania samolotu szkoleniowego
- Jakie działania podjęła Politechnika Śląska po incydencie
- Dlaczego wszystkie loty szkoleniowe uczelni zostały odwołane
- Które instytucje badają przyczyny wypadku w Gliwicach
Gliwice. Awaryjne lądowanie samolotu szkoleniowego
Samolot szkoleniowy typu Teknam, należący do Politechniki Śląskiej, musiał awaryjnie lądować w Gliwicach. Do niebezpiecznego zdarzenia doszło we wtorek 16 września wieczorem. Już kilkanaście godzin później poznaliśmy wstępne przyczyny awaryjnego lądowania samolotu. Incydent miał miejsce po dwóch godzinach lotu, kiedy nagle spadła moc w obu silnikach, co doprowadziło do utraty wysokości i niemożności wypuszczenia podwozia. Na pokładzie znajdowały się dwie osoby: kursant i instruktor, którzy wyszli z tej sytuacji bez szwanku.
Rektor Politechniki Śląskiej, profesor Marek Pawełczyk, podziękował załodze za profesjonalizm i opanowanie, które pozwoliły uniknąć tragedii. Wszystkie loty szkoleniowe uczelni zostały tymczasowo odwołane, a Politechnika współpracuje ze służbami, aby wyjaśnić dokładne przyczyny incydentu. Uczelnia podejmuje wszelkie kroki, by zapewnić bezpieczeństwo w przyszłości.
Sprawa awaryjnego lądowania jest obecnie wyjaśniana przez Państwową Komisję Badania Wypadków Lotniczych. Śledztwo ma na celu ustalenie dokładnych przyczyn spadku mocy w silnikach i innych okoliczności zdarzenia. Wstępne ustalenia sugerują problemy techniczne, ale pełne wyniki będą znane po zakończeniu dochodzenia.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET