`

Nagle spadła moc w obu silnikach, samolot zaczął spadać. Wstępne ustalenia po incydencie w Gliwicach

1 min. czytania
17.09.2025 12:20
Obserwuj nas na Google

Samolot szkoleniowy Politechniki Śląskiej musiał awaryjnie lądować w Gliwicach z powodu problemów technicznych. Kursant i instruktor są bezpieczni. Sprawę bada Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych.

Awaryjne lądowanie
fot. policja.pl

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co było przyczyną awaryjnego lądowania samolotu szkoleniowego
  • Jakie działania podjęła Politechnika Śląska po incydencie
  • Dlaczego wszystkie loty szkoleniowe uczelni zostały odwołane
  • Które instytucje badają przyczyny wypadku w Gliwicach

Gliwice. Awaryjne lądowanie samolotu szkoleniowego

Samolot szkoleniowy typu Teknam, należący do Politechniki Śląskiej, musiał awaryjnie lądować w Gliwicach. Do niebezpiecznego zdarzenia doszło we wtorek 16 września wieczorem. Już kilkanaście godzin później poznaliśmy wstępne przyczyny awaryjnego lądowania samolotu. Incydent miał miejsce po dwóch godzinach lotu, kiedy nagle spadła moc w obu silnikach, co doprowadziło do utraty wysokości i niemożności wypuszczenia podwozia. Na pokładzie znajdowały się dwie osoby: kursant i instruktor, którzy wyszli z tej sytuacji bez szwanku.

Redakcja poleca

Rektor Politechniki Śląskiej, profesor Marek Pawełczyk, podziękował załodze za profesjonalizm i opanowanie, które pozwoliły uniknąć tragedii. Wszystkie loty szkoleniowe uczelni zostały tymczasowo odwołane, a Politechnika współpracuje ze służbami, aby wyjaśnić dokładne przyczyny incydentu. Uczelnia podejmuje wszelkie kroki, by zapewnić bezpieczeństwo w przyszłości.

Sprawa awaryjnego lądowania jest obecnie wyjaśniana przez Państwową Komisję Badania Wypadków Lotniczych. Śledztwo ma na celu ustalenie dokładnych przyczyn spadku mocy w silnikach i innych okoliczności zdarzenia. Wstępne ustalenia sugerują problemy techniczne, ale pełne wyniki będą znane po zakończeniu dochodzenia.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET