Napad na stację benzynową w Poznaniu. „Zamaskowany mężczyzna podszedł do okienka”
Zamaskowany mężczyzna napadł na jedną ze stacji benzynowych w Poznaniu. Podszedł do okienka i zażądał wydania gotówki. Służby już badają tę sprawę, ale sprawcy jak na razie nie udało się zatrzymać.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak przebiegał napad na stację paliw w Poznaniu.
- Gdzie znajduje się ta stacja
- Jakie kroki podjęły służby.
Poznań. Napad na stację paliw, sprawcy nie schwytano
Do napadu doszło w piątek wieczorem. Poznańscy policjanci otrzymali zgłoszenie, że ok. godz. 21 na jednej ze stacji paliw przy ul Solidarności. O szczegółach poinformowała w specjalnym, skierowanym do mediów, komunikacie podkom. Anna Klój z Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu.
- Do okienka podszedł zamaskowany mężczyzna, który trzymając w ręce przedmiot przypominający broń palną, zażądał od ekspedientki wydania pieniędzy. Sprzedawczyni wydała mu gotówkę i wtedy mężczyzna uciekł z miejsca zdarzenia - przekazała funkcjonariuszka.
Jak dodała, na szczęście zatrudniona na stacji kobieta nie odniosła żadnych obrażeń. Na miejsce przybyli przedstawiciele służb, którzy zabezpieczyli nagrania z kamer monitoringu oraz przeprowadzili oględziny. W akcji uczestniczył również pies tropiący. Na ten moment nie udało się jednak schwytać sprawcy.
Źródło: Radio ZET/KMP Poznań
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET