Nawet 133 tys. zł miesięcznie. Tyle zarabia się w Śląsku Wrocław. "Chore"
Sieć Obywatelska Watchdog Polska - organizacja stojąca na straży prawa do informacji - zwróciła się do spółki WKS Śląsk Wrocław o ujawnienie zarobków piłkarzy i szkoleniowców. W raporcie znajdują się wynagrodzenia brutto za grudzień 2025 roku. W sieci zawrzało. "Chore", "Czyli pieniądze podatników idą na piłkarzy" - piszą internauci.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Sieć Obywatelska domaga się ujawnienia szczegółów wynagrodzeń piłkarzy i sztabu WKS Śląsk Wrocław.
- Organizacja planuje dochodzić szczegółowych informacji w sądzie, argumentując, że jako spółka miejska Śląsk Wrocław powinien publicznie ujawniać wszystkie wynagrodzenia.
- Ujawnione dane wywołały burzliwą reakcję wśród internautów, którzy kwestionują wysokość zarobków piłkarzy i domagają się większej przejrzystości w finansowaniu klubu.
Zarobki w WKS Śląsk Wrocław. Pokazali raport
"Od 2003 roku stoimy na straży prawa do informacji. Postrzegamy je nie tylko jako warunek dobrego państwa, ale przede wszystkim jako jedno z praw człowieka [...]" - czytamy na oficjalnej stronie Sieci Obywatelskiej. Organizacja zwróciła się do spółki miejskiej WKS Śląsk Wrocław z prośbą o zestawienie wynagrodzeń wypłacanym piłkarzom i sztabowi szkoleniowemu pierwszej drużyny. Co prawda spółka odesłała raport w formie tabeli konkretnych zarobków za grudzień 2025 roku. Jest jedno "ale".
"Zgaduj zgadula na poniedziałkowy poranek. Które kwoty są dla piłkarzy WKS Śląsk Wrocław, a które dla sztabu szkoleniowego?" - pisze Sieć Obywatelska w zamieszczonym wpisie. Organizacja otrzymała zestawienie wynagrodzeń brutto za jeden miesiąc - ale bez imion i nazwisk. Same liczby. Z raportu wynika, że rekordzista tylko w grudniu 2025 roku zarobił 133 086 zł. Z kolei najmniejsza wypłata wyniosła 4500 zł.
Internauci oburzeni: "Chore"
Sieć Obywatelska zapowiada, że o konkretne informacja będzie walczyć w sądzie. "To spółka miejska. Z dużym dofinansowaniem z publicznych pieniędzy. Uważamy, że to powinno być jawne. Mieszkańcy mają prawo wiedzieć, kto i ile zarabia w podmiocie utrzymywanym z ich środków. Dlatego będziemy walczyć w sądzie o ujawnienie danych" - poinformowano w zamieszczonym wpisie. Przypomnijmy, że tylko od początku 2026 roku miasto przekazało już Śląskowi Wrocław 40 mln zł. Wywołało to lawinę kontrowersji.
Po ujawieniu raportu z miesięcznych wynagrodzeń internauci są oburzeni. "133 tys. zł miesięcznie? To ponad 6 tys. dziennie (dni robocze). Aż rzucę okiem, kto tam we władzach jest. Żeby chociaż za tym sukcesy szły..." - napisała pani Olga. "Mam nadzieję, że w końcu posypie się ten wrocławski ekosystem finansowy" - dodał pan Marcin. "Chore. Lekarze są be, jak zarabiają po stówie miesięcznie[...], a tutaj kopacze z zaplecza niewnoszący absolutnie nic do społeczeństwa nudzą się za porównywalną lub większą kasę publiczną - nas wszystkich" - skomentował pan Krzysztof.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET