`

11-latka zgwałcona przez internet. Szczegóły sprawy są drastyczne

2 min. czytania
05.09.2024 07:45
Obserwuj nas na Google

20-letni mężczyzna nagrywał i zastraszał swoje nieletnie ofiary. I chociaż nie spotkał się z żadną na żywo, to zostanie oskarżony o gwałt przez internet, jak podaje „Gazeta Wyborcza”. Grozi mu do 20 lat więzienia.

Mężczyzna oskarżony o gwałt w sieci
fot. East News

Prokuratura przesłała do sądu akt oskarżenia

Modus operandi mężczyzny było stosunkowo proste. Najpierw za pośrednictwem mediów społecznościowych proponował przyjaźń, a potem zostanie parą. Kiedy ofiara się zgadzała, na „dowód miłości” prosił o wysłanie intymnego zdjęcia. Za pomocą specjalnej aplikacji nagrywał treści, otrzymywane na Snapchacie, mimo iż dzieci myślały, że te zaraz znikną.

Potem szantażował i zmuszał ofiary do uległości, grożąc, że rówieśnicy zobaczą ich nagie fotografie. W ten sposób nękał piętnaścioro dzieci, najmłodsze w wieku 11 lat. 20-latek był tak przekonany, że nic mu nie grozi, że w żaden sposób się nie maskował. Wydawało mu się, że skoro nie spotyka się z żadną z nich na żywo, będzie bezkarny.

Redakcja poleca

Jednak, jak przekazała Prokuratura Okręgowa w Zielonej Górze, postawiono mu zarzuty gwałtu na nieletnich przez internet, a także nagrywanie i archiwizowanie materiałów z nieletnimi. Grozi mu za to do 20 lat pozbawienia wolności. - Niestety, przestępstwo to często jest źle klasyfikowane przez policjantów, a nawet prokuratorów, którzy przyjmują łagodniejszą kwalifikację czynu, oskarżając pedofili z art. 200 – powiedziała w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” Ewa Antonowicz, rzecznika zielonogórskiej prokuratury.

Interwencja ojca przerwała szantażowanie

Ofiary dwudziestolatka pochodziły z całej Polski. Jak przyznała Antonowicz, dzieci tak bardzo bały się, że upubliczni intymne materiały z nimi, że zgadzały się niemal na wszystko. Szczegóły sprawy są drastyczne, dlatego śledczy postanowili ich nie ujawniać. Wiadomo tylko, że poszkodowanych jest piętnaścioro dzieci, najmłodsze w wieku 11 lat. Jedna z pokrzywdzonych to osoba z niepełnosprawnością umysłową.

Sprawę zgłosił dopiero ojciec jednej z pokrzywdzonych dziewczynek. Dzięki jego reakcji udało się ująć mężczyznę i przerwać jego pedofilskie praktyki. Teraz sprawca stanie przed sądem, grozi mu do 20 lat więzienia. Warto przypomnieć, że nie byłby to pierwszy taki przypadek. Tarnowski Sąd Okręgowy w lutym 2024 roku skazał 28-letniego Pawła T., mieszkańca Krakowa, na trzynaście lat pozbawienia wolności za gwałt na nastolatkach. W tym wypadku Sąd przychylił się do argumentacji oskarżyciela, że choć na żywo nie doszło do kontaktu z ofiarą, to jego metody w sieci spełniają taką kwalifikację prawną.

Źródło: Radio ZET/Gazeta Wyborcza

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET