Absolutorium dla Sutryka. Radny KO tłumaczy, dlaczego wstrzymał się od głosu

3 min. czytania
28.06.2024 11:58
Obserwuj nas na Google

Prezydent Wrocławia Jacek Sutryk uzyskał od Rady Miasta absolutorium z tytułu wykonania budżetu za 2023 rok. 24 radnych zagłosowało za absolutorium i wotum zaufania, 11 osób się wstrzymało. Przeciwny był tylko Andrzej Kilijanek z PiS. - Postanowiłem być konsekwentny - tłumaczył portalowi RadioZET.pl. Kwestię absolutorium skomentował również Robert Suligowski, radny KO, który w tej sprawie wstrzymał się od głosu.

Sesja Rady Miejskiej Wrocławia
fot. Biuro Prasowe Urzędu Miejskiego Wrocławia

Absolutorium i votum zaufania dla Sutryka. Nie wszyscy byli "za"

27 czerwca odbyła się sesja Rady Miejskiej Wrocławia. Wówczas przyjęte zostało absolutorium dla prezydenta. Składały się na nie dwa projekty - uchwały w sprawie zatwierdzenia sprawozdania finansowego oraz sprawozdania rocznego z wykonania budżetu, a także uchwały w sprawie absolutorium z tytułu wykonania budżetu za 2023 rok. Oba projekty uchwał zostały przyjęte. 

Za udzieleniem absolutorium i wotum zaufania prezydentowi Jackowi Sutrykowi zagłosowało 24 radnych. 11 osób wstrzymało się od głosu. Przeciwny był tylko Andrzej Kilijanek z PiS. - Ocenie poddany został rok 2023. Czyli ten, w którym prezydent był najbardziej krytykowany za swoją pracę. Liczne błędy i afery wytykano mu nawet we własnym obozie politycznym - powiedział Kilijanek w rozmowie z portalem RadioZET.pl. - W trakcie kampanii wyborczej, prezydent sam przyznał, że potrzebne są zmiany. Dlatego postanowiłem być konsekwentny i zagłosowałem przeciw. 

Radny KO tłumaczy, dlaczego wstrzymał się od głosu

Co ciekawe, wśród 11 osób, które wstrzymały się od głosu, byli również radni z KO - mimo że, jak podawała "Gazeta Wyborcza", Renata Granowska (wiceprezydentka miasta i szefowa wrocławskich struktur Platformy) miała powiedzieć, że kto nie podporządkuje się decyzji, znajdzie się poza klubem. Czyli zostanie z niego usunięty. Robert Suligowski - radny KO, który wstrzymał się od głosu w sprawie absolutorium i wotum zaufania dla Sutryka - w rozmowie z RadiemZET.pl wyjaśnił, dlaczego podjął taką decyzję. 

- Pierwszym i głównym powodem było powołanie pana Przemysława Gałeckiego na członka zarządu Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji we Wrocławiu. Bez konkursu - mimo że prezydent Wrocławia zapowiedział i obiecał w kampanii wyborczej, że powoływanie członkiń i członków zarządu spółek miejskich będzie odbywało się na podstawie konkursu - powiedział portalowi RadioZET.pl Robert Suligowski.  

- Jest to o tyle istotne, że pan Przemysław Gałecki nie posiada kwalifikacji do zarządzania spółką MPWiK, która zajmuje się zbiorową dostawą wody i odbiorem ścieków. W tym zakresie potrzebna jest fachowa wiedza. Pan Gałecki miałby odpowiadać za dział public relations; jest to bardzo rzadka sytuacja, żeby do spółki był powoływany członek zarządu odpowiedzialny wyłącznie za PR - i to nawet w wielkich spółkach giełdowych, a co dopiero w spółce, która świadczy podstawowe usługi publiczne na rzecz mieszkańców.

Robert Suligowski: głosowałem zgodnie z własnym sumieniem 

Kolejnym powodem, dla którego radny Robert Suligowski wstrzymał się od głosu w sprawie absolutorium i wotum zaufania dla Sutryka, była kwestia mediów lokalnych we Wrocławiu. Przedstawiciel KO wspomniał o niedawnym skandalu, który wybuchł w związku z rzekomym szantażem telewizji Echo24 przez urząd miasta. - Pan Przemysław Gałecki został odwołany z Urzędu Miejskiego Wrocławia i powołany do MPWiK po wybuchu skandalu, w którym miał próbować za pomocą szantażu doprowadzić do zwolnienia pana redaktora Marcina Torza z Echo24 - tłumaczył Suligowski. 

Radny KO poruszył również temat bezpłatnego tygodnika, który przez niektórych mieszkańców nazywany jest pogardliwie "gazetką propagandową Sutryka". Chodzi o Wroclaw.pl - portal oraz wersję papierową. - Miasto ma tygodnik o chyba największym nakładzie w Polsce - około 200 tys. egzemplarzy tygodniowo - oczywiście za nasze wrocławskie podatki. Ten periodyk jest potężną konkurencją dla lokalnych mediów, wysysa rynek reklamy, utrudnia pracę niezależnej prasie i niezależnym mediom we Wrocławiu - mówił nam Suligowski. - Niestety w tej kwestii oczekiwaliśmy zmian i tych zmian się nie doczekaliśmy. Pan prezydent Sutryk mocno broni obecnej sytuacji, jeżeli chodzi o pozycję dominującą Wroclaw.pl.

Suligowski zaznaczył jednak, że mimo wszystko w mieście widać również w pewnych aspektach poprawę - chociażby w kwestii ochrony zieleni. - Jest wiele pozytywnych jaskółek zmian. Byłem gotowy dać kredyt zaufania prezydentowi Wrocławia, natomiast ze względu na jasne naruszenie tych dwóch punktów, które zresztą pojawiły się w kampanii wyborczej KO, jako nasze dwa ważne postulaty - trudno było mi takiego kredytu zaufania udzielić. Być może w przyszłym roku dojdzie w tym zakresie do zmian. Na razie jednak nie mogłem - zgodnie z własnym sumieniem - poprzeć wniosku o absolutorium dla prezydenta Wrocławia - powiedział Robert Suligowski. 

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET