Awantura wokół sądownictwa. "Skandaliczne projekty uderzające w państwo"
Poseł PiS Łukasz Kmita w programie "7. Dzień Tygodnia" Andrzeja Stankiewicza był oburzony zmianami, które chce wprowadzić koalicja rządząca. - Tyle było frazesów trójpodziale władzy, a dziś chcecie to państwo wszystko zrujnować - grzmiał.
Awantura wokół tzw. neosędziów. "Skandaliczne projekty"
Gośćmi Andrzeja Stankiewicza w programie "7. Dzień Tygodnia" w sobotę 8 września byli: Paweł Kowal - Koalicja Obywatelska, Łukasz Kmita - Prawo i Sprawiedliwość, Daria Gosek-Popiołek - Lewica, Joanna Mucha - Polska 2050, Wojciech Kolarski - Kancelaria Prezydenta RP. W programie toczyła się gorąca dyskusja dotycząca między innymi nowego projektu, dotyczącego zmian w sądownictwie i tzw. neosedziów.
- To jest szansa dla tych sędziów, którzy byli w tej machinie, a się porządnie zachowywali. Robienie z tego sensacji jest nie na miejscu. Neosędziowie i wyniki ich działań są kłopotem dla obywateli - bronił tego projektu Kowal. Z kolei poseł PiS Łukasz Kmita grzmiał, że to skandaliczna ustawa, która może zrujnować porządek prawny w Polsce.
- Tyle było frazesów trójpodziale władzy, a dziś chcecie to państwo wszystko zrujnować. Skandaliczne projekty, uderzające w państwo, szkodliwe na przyszłość. Gdybyśmy podobny projekt przedstawili, kiedy rządziliśmy, to Bruksela chyba wyrzuciłaby nas z Unii Europejskiej - stwierdził polityk opozycji. - To jest de facto uderzenie w państwo prawa. Czy sędziowie, którzy wyrokują w sądach, są przestępcami dla państwa? - wtórował mu Kolarski.
Adam Bodnar zapowiada rozliczenia sędziów powołanych przez PiS
Przypomnijmy, że minister sprawiedliwości Adam Bodnar ogłosił projekt ustawy mającej dokonać rozliczenia z tzw. neosędzioami, powołanymi podczas rządów Prawa i Sprawiedliwości. Jej celem będzie, że "po trzech miesiącach od wejścia w życie ustawy te osoby wracają na wcześniej zajmowane stanowisko". Wywołało to spore dyskusje wśród dziennikarzy i polityków, co można był odczuć także w programie "7. Dzień Tygodnia".
- Jeśli ktokolwiek z prawników łamie prawo, to jest dla niego jeszcze wyżej obciążająca okoliczność, bo on zna prawo. Środowisko sędziowskie powinno tu podejmować daleko idące decyzje - mówiła z kolei Joanna Mucha. Posłanka Polski 2050 argumentowała, że rozliczenia są konieczna właśnie dlatego, że część osób, świadomych konsekwencji, celowo omijało prawo.
Wątpliwości w tej sprawie miała z kolei Gosek-Popiołek, która przyznała, że nie do końca zgadza się m.in z proponowanym przez Bodnara wyrażeniem przez tzw. neosędziów. - Mam wątpliwości odnośnie do tej wymuszonej samokrytyki. To nie tylko moje zastrzeżenie - mówiła posłanka Lewicy. - To ciekawy mechanizm, ale nie do końca uczciwy - stwierdziła.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET