`

Balon z Rosji wleciał do Polski. Nagły komunikat Dowództwa Operacyjnego

Mikołaj Pietraszewski
2 min. czytania
20.06.2024 20:57
Obserwuj nas na Google

W polską przestrzeń powietrzną z Obwodu Królewieckiego wleciał balon, który zerwał się z uwięzi - poinformowało Dowództwo Operacyjne RSZ. Prawdopodobieństwo wlotu obiektu zostało wcześniej zgłoszone przez służby Federacji Rosyjskiej.

Balon
fot. Wojciech Olkuśnik/East News (zdjęcie poglądowe)

Obiekt z Rosji wleciał do Polski. Jest komunikat DORSZ

Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało w czwartek po południu w mediach społecznościowych o incydencie z udziału balonu, który wleciał w polską przestrzeń powietrzną z graniczącego z Polską rosyjskiego Obwodu Królewieckiego. Wiadomo, że miał on zerwać się z uwięzi.

"Lot balonu, który przemieszcza się w przestrzeni powietrznej województwa warmińsko-mazurskiego w kierunku wschodnim, jest na bieżąco obserwowany przez stacje radiolokacyjne SZ RP" - czytamy w komunikacie wojska.

Redakcja poleca

"Obiekt porusza się z kursem, który wskazuje, że za kilka godzin opuści polską przestrzeń powietrzną. Balon nie stanowi zagrożenia dla bezpieczeństwa mieszkańców rejonu, w którym się porusza, a Dowództwo Operacyjne stale monitoruje rozwój sytuacji" - podkreśliło Dowództwo Operacyjne RSZ.

Na terytorium województwa warmińsko-mazurskiego wielokrotnie wlatywały balony z obwodu królewieckiego, m.in. były to balony meteorologiczne. W tym wypadku nie wskazano, o jaki rodzaj balonu chodzi.

[AKTUALIZACJA]

Przed godz. 20 Dowództwo Operacyjne RSZ podało, że "w nawiązaniu do komunikatu dotyczącego balonu poruszającego się w polskiej przestrzeni powietrznej, informujemy, że obiekt przekroczył granicę Polski około godz. 15:30 na północ od miejscowości Kętrzyn i opuści naszą przestrzeń ok. godz. 20. Wstępne oceny wskazują na utratę przez stronę rosyjską kontroli nad jednym z aerostatów ochrony obiektów w Obwodzie Królewieckim".

"Obiekt jest monitorowany w sposób ciągły przez systemy rozpoznawcze SZ RP i nie stanowi zagrożenia dla bezpieczeństwa państwa. W związku z możliwymi negatywnymi skutkami związanymi z próbą jego zniszczenia w polskiej przestrzeni powietrznej, Dowódca Operacyjny podjął świadomą decyzję o nie używaniu uzbrojenia przeciwko obiektowi" - czytamy w drugim oświadczeniu.

W trzecim komunikacie, opublikowanym już po godz. 20, DORSZ poinformowało, że obiekt opuścił już terytorium Polski, na którym przebywał 4,5 godziny. "Nie stanowił zagrożenia dla mieszkańców; aby uniknąć negatywnych skutków związanych z jego zestrzeleniem, nie podjęto takiej decyzji" - podano.

Źródło: Radio ZET/X (Twitter)/PAP

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET