Tragedia po pogrzebie. Koszmar wydarzył się podczas stypy
Trzy osoby po powrocie z pogrzebu spożywały alkohol w mieszkaniu w Bolesławcu (woj. dolnośląskie). W pewnym momencie doszło do kłótni. 58-latek metalową rurką pobił 46-latka, doprowadzając do jego śmierci. Grozi mu nie mniej niż 10 lat więzienia.
Bolesławiec. Tragedia po pogrzebie - nie żyje 46-latek
Do tragedii w Bolesławcu na Dolnym Śląsku miało dojść w minioną środę. Wówczas trzy osoby - dwóch mężczyzn i jedna kobieta - wróciły do mieszkania z pogrzebu. Żałobnicy kupili alkohol i zorganizowali stypę, by powspominać zmarłego. W pewnym momencie wybuchła awantura. - Między mężczyznami doszło do kłótni i 58-latek metalową rurką pobił 46-latka, doprowadzając do jego śmierci - powiedziała prok. Ewa Węglarowicz-Makowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze w rozmowie z PAP. Warto podkreślić, że organy ścigania o zbrodni zostały zawiadomione dopiero w czwartek. O całej sprawie powiedziała służbom kobieta, która - jak twierdziła - była tak nietrzeźwa, że nie zauważyła tego zabójstwa.
Jest areszt dla podejrzanego o zabójstwo
W poniedziałek (26 sierpnia) rzecznik Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze prok. Ewa Węglarowicz-Makowska powiedziała w rozmowie z PAP, że 58-letni mężczyzna usłyszał zarzut zabójstwa. Sąd w Bolesławcu - na wniosek prokuratora - zastosował wobec podejrzanego areszt tymczasowy na trzy miesiące. W związku z postawionym zarzutem zabójstwa z art. 148 par. 1 Kodeksu karnego mężczyźnie grozi co najmniej 10 lat więzienia.
Źródło: Radio ZET/PAP/Fakt
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET