"Brutalna pomyłka". Sceny grozy na przystanku, straż miejska pokazała nagranie
Policja w Pabianicach znalazła poszukiwaną kobietę, która w niedzielę wieczorem brutalnie pobiła inną osobę na przystanki u zbiegu ulic Janke i Nawrockiego w tym mieście. W sieci krąży nagranie, na którym widać, jak agresorka bije i rzuca swoją ofiarą, po czym nagle przestaje. Widać, że jest w szoku, że pomyliła swój cel.
Pabianice. Brutalne pobicie na przystanku. Przez pomyłkę [WIDEO]
Do brutalnego pobicia, jak przekazała pabianicka straż miejska, doszło w niedzielę 24 czerwca około godziny 19:15. "Przy zbiegu ulic Waltera Janke/Nawrockiego kobieta brutalnie pobiła drugą siedzącą na przystanku. Poszkodowana została zabrana przez karetkę pogotowia na SOR" – przekazali strażnicy miejscy.
Nagranie monitoringu dowodzi, że agresorka pomyliła swoje ofiary. Tuż po pobiciu, szarpnięciu i zrzuceniu ofiary z ławki na chodnik napastniczka nagle pohamowała się i powstrzymała od dalszej agresji. Po wszystkim oddaliła się jednak z miejsca zdarzenia, wobec czego służby wszczęły poszukiwania.
- 33-letnia pokrzywdzona złożyła już zawiadomienie w tej sprawie, policjanci prowadzą czynności zmierzające do zatrzymania sprawczyni. Kobieta w rozmowie z policjantami przyznała, że nie ma zatargów z poszukiwaną osobą. Została pobita najprawdopodobniej przez przypadek - przekazała w rozmowie z tvn24.pl podkomisarz Agnieszka Jachimek z policji w Pabianicach.
Sprawczyni zatrzymana. Była w stanie upojenia alkoholowego
Po południu w poniedziałek policjanci dotarli od agresorki. - O godzinie 15.20 pabianiccy kryminalni zatrzymali 26-letnią sprawczynię tego przestępstwa. Kobieta znajduje się w stanie upojenia alkoholowego, dlatego na tę chwilę nie znamy przyczyn i powodów, które nią kierowały, bo po prostu nie jest w stanie żadnej informacji nam udzielić – dodała Jachimek. Zatrzymana ma zostać wysłuchana po wytrzeźwieniu. Dalszy ciąg sprawy nastąpi we wtorek.
Źródło: Radio ZET/Tvn24.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET