Burza po nowym pomyśle rządu. "Tego oczekuje 90 proc. społeczeństwa"
Wciąż głośno o pomyśle rządu, by myśliwi przechodzili okresowe badania lekarskie. W tej sprawie w rozmowie z Radiem ZET głos zabrała ministra klimatu i środowiska. - Każdy, kto posiada broń i ma zgodę na jej używanie, powinien przechodzić okresowe badania. To w imię bezpieczeństwa obywateli - przyznała Paulina Hennig-Kloska, tłumacząc, że oczekuje tego 90 proc. społeczeństwa.
Okresowa badania lekarskie dla myśliwych? Burza po propozycji rządu
Nie milkną echa głośnego pomysłu rządu, by myśliwi przechodzili okresowe badania lekarskie, wzorem m.in. policjantów czy kierowców. Zwolennikiem takiego rozwiązania jest przede wszystkimi wiceminister klimatu i środowiska Mikołaj Dorożała. Jak można się było spodziewać, sprzeciwiają się temu myśliwi i leśnicy, zarzucając urzędnikowi brak poszanowania dla tradycji i zrozumienia tego środowiska.
Krytycznie na jego temat wypowiedział się także niedawno w rozmowie z Radiem ZET były prezydent Bronisław Komorowski, który prywatnie znany jest z zamiłowania do polowania. - Ja bym pana ministra Dorożałę też najchętniej skierował na badania. Żeby być ministrem trzeba mieć kwalifikacje i szczególne podejście do obszaru, za który się odpowiada. Nie słyszałem jeszcze, żeby odpowiedzialnym za leśników, myśliwych był ktoś, kto nienawidzi myśliwych i nie znosi leśników. To jest chore! - grzmiał.
Hennig-Kloska: ludzie oczekują zmiany
Do tego tematu odniosła się we wtorkowym "Gościu Radia ZET" przełożona Dorożały - Paulina Hennig-Kloska. - Każdy, kto posiada broń i ma zgodę na jej używanie, powinien przechodzić okresowe badania. To w imię bezpieczeństwa obywateli - przyznała, tłumacząc, że oczekuje tego 90 proc. społeczeństwa. - Ludzie oczekują zmiany, bo chcą czuć się bezpiecznie - przekonywała. Wyjaśniała jednocześnie, że "każdy przechodzi badania okresowe" i nie jest to przeciwko myśliwym.
- Jeśli myśliwi chcą dziś odbudować zaufanie społeczne, a nie posiadają go, to nie może dochodzić do sytuacji, że czytamy w mediach, iż człowiek ginie na polowaniu, bo myśliwy pomylił go z lisem - przypomniała. Kiedy w takim razie obowiązkowe badania dla myśliwych weszłyby w życie? - Tu mam problem, bo zespół ds. reformy łowiectwa i myślistwa się pokłócił. Wystąpiłam o spotkanie. Musimy wypracować wspólne rekomendacje, które są dobre dla grupy - mówiła Hennig-Kloska.
Czy w takim razie wiceminister Dorożała się "ociąga"? - Wolałabym, by miał już dziś na stole wypracowane rozwiązania, to naturalne, zespół pracuje wiele miesięcy, natomiast wiem, że chce sprostać oczekiwaniom społecznym - odpowiedziała ministra klimatu i środowiska. Polityk podkreślała, że ma "ogromny szacunek do myśliwych i ich pracy oraz dorobku", ale społeczeństwo oczekuje zmiany w tym zakresie.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET