Do kiedy drożyzna w gniazdkach? Rząd szczerze o cenach energii

2 min. czytania
10.09.2024 09:27
Obserwuj nas na Google

Na „wyraźnie odczuwalne” obniżenie cen energii trzeba czekać do 2030 roku – przyznała w audycji „Gość Radia ZET” Paulina Hennig-Kloska, minister klimatu i środowiska. Tyle czasu trzeba, żeby inwestycje w tańsze od węgla źródła energii zaczęły przynosić skutki.

Paulina Henng-Kloska w Radiu ZET
fot. Radio ZET

Ceny energii wysokiej do końca dekady. „Nie da się nagle zmienić”

- Rachunki za prąd są w Polsce zdecydowanie za wysokie? – od takiej „szybkiej piłki” Bogdan Rymanowski rozpoczął rozmowę z Paulina Hennig-Kloską. - Tak, musimy obniżyć ceny energii, obniżyć emisyjność – przyznała minister. Na efekty inwestycji z tańszą, zeroemisyjną energetykę przyjdzie nam jednam poczekać dobre kilka lat.

Oglądaj

Hennig-Kloska wyjaśniła, że wyraźne odczuwalne zmiany cen energii będą w 2030 roku. - Jak tylko przebudujemy miks energetyczny. Proces inwestycyjny chwilę trwa. Nie da się nagle zmienić, żeby 57 procent energii pochodzącej z węgla, pochodziło z OZE. Proces inwestycyjny w Polsce trwa 2-3 lata – tłumaczyła w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim.

A dlaczego w ogóle ceny prądu są w Polsce jednymi z najwyższych w Europie? - To jest problem, ponieważ produkujemy zbyt dużo, jak na te czasy, energii z węgla. Dlatego nasza energetyka jest najbardziej emisyjna w Europie, najbardziej obciążana opłatami za emisję – stwierdziła Paulina Hennig-Kloska.

Redakcja poleca

Pytana o tarczę osłonową, minister klimatu i środowiska zapowiedziała: - Wolą rządu jest, żeby była utrzymana na rok następny. Szefowa MKiŚ dodała, że już w przyszłym roku jest szansa, że zapłacimy trochę mniej. - Już za rok ceny prądu będą niższe, bo wychodzimy z górki pokryzysowej. O ile? Taryfy ustaliliśmy teraz na 1,5 roku. W końcówce przyszłego roku jest przestrzeń do obniżki taryf. Jestem przekonana, że kolejne taryfy będą niższe – powiedziała Hennig-Kloska w „Gościu Radia ZET”.

Minister podkreśliła, że jest już kilka projektów ustaw, które mają przyspieszyć inwestycje w OZE: biogaz, wiatr na lądzie, poprawienie rozliczenia fotowoltaiki, ustawa wodorowa. - To wszystko, by przyspieszyć proces inwestowania w OZE – powiedziała Paulina Hennig-Kloska. Dodała również, że podpisała umowę z BGK na „największą absorbcję środków w postaci niskooprocentowanych pożyczek”. - 70 mld złotych na fundusz wsparcia energetyki. Mogą skorzystać duzi inwestorzy, bo minimalna pożyczka to 200 mln – zapowiedziała szefowa resortu klimatu i środowiska.

Źródło: Radio ZET

Zobacz także

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET