"Dam wam buzi, to będzie zgoda". Pijany ksiądz zapomniał o pogrzebie, policja wezwana na parafię

3 min. czytania
20.06.2024 11:30
Obserwuj nas na Google

Proboszcz z Uniejowa zapomniał o pogrzebie, a następnie obrażał rodzinę parafianina. Z kolei rodzice dzieci przystępujących do pierwszej komunii wezwali policję, gdy ten sam ksiądz zszokował ich zachowaniem. Wirtualna Polska dowiedziała się od policji, że duchowny był pod wpływem alkoholu.

Ksiądz
fot. Karol Porwich/East News

Ksiądz z Uniejowa-Parceli pijany na pogrzebie

Sprawa została opisana w środę przez Wirtualną Polskę. Parafianie z miejscowości Uniejów-Parcela (woj. małopolskie) opowiedzieli o kwietniowym pogrzebie pana Juliana, który zamienił się w farsę. 91-latek był nie tylko osobą religijną, ale też zasłużonym społecznikiem. Mimo to nie doczekał się od księdza należytego szacunku.

Redakcja poleca

Kiedy w dniu pożegnania żałobnicy przyszli do kościoła, drzwi świątyni były zamknięte. - Dzwoniliśmy do drzwi kilka minut. W końcu ksiądz wyszedł i mówi, żeby mu nie przeszkadzać, bo on ma drzemkę. Pytamy: jak to drzemkę, przecież pogrzeb jest. A on mówi: na pogrzeb to przyjdźcie jutro - przekazał WP syn zmarłego.

Proboszcz w końcu sam przyznał, że na miejscu był wcześniej kościelny, który przypominał mu o pogrzebie, ale - jak ocenił - pogrzebu być nie może, bo nie ma organisty. - A organista stał obok i mówi: "jak to, ja tu jestem od 40 minut, tylko kościół jest zamknięty" - wspominał syn pana Juliana.

- My chcieliśmy tylko godnie pochować dziadka. Zwróciłem się do proboszcza grzecznie: niech proboszcz odprawi mszę, bo przecież ludzie przyjechali, jak to wygląda? Wychodząc z zakrystii, przy wszystkich ludziach powiedział do mnie: ty gówniarzu, ty mi nie będziesz mówił, co ja mam robić - opowiedział portalowi inny z żałobników.

Duchowny zachowywał się skandalicznie również podczas białego tygodnia

Rodzina zagroziła, że wezwie policję i zażąda zwrotu kosztów pogrzebu, co przekonało duchownego. Msza się rozpoczęła, ale zachowanie księdza pozostawiało dużo do życzenia. - Jak szedł do kościoła i przywitał się z ludźmi, to powiedział: "niech będzie pochwalony Jezus Chrystus, jestem dzisiaj trzeźwy" - relacjonował syn zmarłego.

- To nie była msza, tylko jakaś herezja. Zamiast modlić się za Juliana, tak jak dziadek miał na imię, modlił się za Juliusza. Ludzie, którzy byli w kościele, głośno zwracali mu uwagę, że myli imię. Brat usłyszał od księdza, że co to za różnica. Parę osób już nawet wyszło z kościoła, bo nie mogło tego słuchać - opowiadał inny członek rodziny pana Juliana. Ponadto ksiądz głośno skarżył się na rodzinę zmarłego, że ta straszyła go policją. 

Syn zmarłego napisał skargę do kurii. Opisał też, jak po mszy pogrzebowej proboszcz miał z rykiem silnika swoim samochodem odjechać spod plebanii. "Ujrzawszy stojącą na parkingu grupę parafianek ksiądz P.[...] zatrzymał się obok nich, uchylił szybę i rzekł «dam wam buzi, to będzie zgoda», po czym odjechał z piskiem opon w stronę Charsznicy" - cytuje skargę do biskupa kieleckiego Wirtualna Polska.

Następnie rozpoczął się sezon komunijny. Proboszcz z Uniejowa-Parceli, według relacji parafian, dziwnie się zachowywał, niewyraźnie mówił i nie mógł ustać przy ambonie podczas całego białego tygodnia.

Ksiądz został ukarany

Kuria diecezjalna w Kielcach, odpowiadając na pytania WP, przekazała, że z wyjaśnień proboszcza wynika, iż podczas pogrzebu "z jego strony wzięły górę emocje". - Co w konsekwencji doprowadziło do tego, że wypowiedział słowa i okazał zachowania, które nigdy nie powinny mieć miejsca w okolicznościach tak ważnego wydarzenia, jakim jest uroczystość pogrzebu bliskiej osoby. Wobec tego, co zaszło, proboszcz został zobowiązany do przeproszenia rodziny i znajomych śp. Juliana oraz tych wszystkich, którym swoim zachowaniem sprawił przykrość - poinformował portal ks. Łukasz Zygmunt.

- Ksiądz zaczął od tego, że był u biskupa, ze wszystkiego się wytłumaczył, on niczego winny nie jest, a na końcu powiedział, że przeprasza - przekazał syn zmarłego. - Napisałem potem jeszcze raz do kurii, że dziękuję za wymuszenie na księdzu przeprosin - dodał.

Młodsza aspirant Agnieszka Srebnicka z Komendy Powiatowej Policji w Miechowie powiedziała Wirtualnej Polsce, że w parafii w Uniejowie-Parceli doszło do interwencji policji. - Funkcjonariusze pojechali na miejsce, podjęli interwencję w stosunku do księdza, wylegitymowali go i przebadali na zawartość alkoholu. Potwierdzam fakt, że ksiądz wykonywał czynności pod wpływem alkoholu. W związku z tym został sporządzony wniosek o ukaranie. Przyjął ten mandat. Uznajemy czynności wyjaśniające za zakończone - wyjaśniła mundurowa.

Źródło: Radio ZET/Wirtualna Polska

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET