`

Nowe informacje ws. wypadku "Bielika". Pilot zginął na miejscu

2 min. czytania
12.07.2024 15:56
Obserwuj nas na Google

Pilot, który siedział za sterami wojskowego "Bielika", poniósł śmierć na miejscu. Tragiczne doniesienia przekazał podczas konferencji prasowej gen. dyw. pil. Ireneusz Nowak. 

Wypadek na lotnisku w Gdyni
fot. PAP/Andrzej Jackowski, Twitter/Dowództwo Generalne RSZ

Gdynia. Wypadek samolotu "Bielik". Pilot nie żyje

Około godziny 16:00 w piątek rozpoczęła się konferencja z udziałem Inspektora Sił Powietrznych gen. dyw. pil. Ireneusza Nowaka w sprawie wypadku, do którego doszło na lotnisku w Gdyni.- Pilot, major, który pełnił funkcję zastępcy dowódcy eskadry lotniczej poniósł śmierć na miejscu. Nie podjął próby katapultowania się - powiedział gen. Ireneusz Nowak. 

- To jest bardzo ciężki dzień dla nas wszystkich lotników. Ja osobiście jestem zdruzgotany. Pilota znałem osobiście od 10 lat. Robert był nie tylko świetnym pilotem, ale również był wspaniałym człowiekiem. Latał precyzyjnie. Bardzo dużo wymagał od swoich uczniów, ale jeszcze więcej wymagał od siebie. Jego wychowankowie bronią dzisiaj polskiego nieba. Nie ma teraz ważniejszego zadania dla nas, niż objęcie ochroną rodziny Roberta - dodał. 

Mjr. pil. Robert „Killer" Jeł nie żyje

Dowiedzieliśmy się też, że samolot, który rozbił się w Gdyni był praktycznie nowy. Oddany do użytku w 2022 roku. Gen. Nowak zaznaczył, że na ten moment służby nie posiadają wiedzy na temat przyczyn wypadku. - Metodyka badań wypadków wojskowych wymaga spokoju. Poczekajmy. Na miejscu jest już komisja badania wypadków lotniczych - mówił.

Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych opublikowało informację na temat tragicznie zmarłego pilota. "Odszedł na Wieczną Wartę... Z głębokim żalem zawiadamiamy, że dzisiaj podczas wykonywania lotu treningowego M-346 Bielik na lotnisku 43 Bazy Lotnictwa Morskiego w Gdyni Babich-Dołach zginął tragicznie mjr pil. Robert „Killer" Jeł. Łącząc się w żałobie i smutku przekazujemy Rodzinie i Bliskim wyrazy współczucia" - czytamy.

Wypadek wojskowego samolotu w Gdyni

Informację o - jak się później okazało - tragicznym wypadku przekazało po godzinie 13:00 w piątek Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych. "Dziś na lotnisku w Gdyni podczas lotu treningowego M-346 Bielik uderzył w płytę lotniska. Trwa akcja ratunkowa" - podano w serwisie X.

Redakcja poleca

- Wiemy, że Bielik z 4. Skrzydła Lotnictwa Szkolnego w czasie treningu do pokazu uderzył w płytę lotniska i stanął w płomieniach. Trwa akcja ratunkowa - powiedział rzecznik Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych ppłk Marek Pawlak.

Przed godziną 15:00 do mediów trafiła informacja, że akcja gaśnicza na lotnisku w Gdyni Kosakowie została zakończona. Potwierdził to rzecznik straży pożarnej z Pucka. 

Źródło: Radio ZET

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET