`

Jasne żądanie wobec kandydata PiS. Kaczyński dostał podpowiedź

2 min. czytania
09.09.2024 07:03
Obserwuj nas na Google

Cały czas nie wiadomo, kto zostanie kandydatem PiS w najbliższych wyborach prezydenckich. W przeprowadzonym na zlecenie „WP” sondażu wyborcy wskazali, kto ich zdaniem jest tego najbliżej.

Kto kandydatem PiS na prezydenta?
fot. East News

Kto kandydatem PiS w wyborach prezydenckich? Jasne wskazanie wyborców

Jakiś czas temu prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński, zapytany o to, jaki powinien być kandydat tej partii w wyborach prezydenckich, powiedział, że "młody, wysoki, okazały, przystojny", dodając do tego znajomości języków obcych i posiadanie rodziny. Kto najlepiej spełnia te kryteria?

Pracownia sondażowa United Surveys na zlecenie „Wirtualnej Polski” postanowiła zapytać, kto ich zdaniem jest najbliższy spełnienia wymogów Jarosława Kaczyńskiego. Ankietowani mogli wybierać spośród ośmiu nazwisk: Mateusz Morawiecki, Mariusz Błaszczak, Piotr Müller, Zbigniew Bogucki, Karol Nawrocki, Tobiasz Bocheński, Dominik Tarczyński oraz Przemysław Czarnek.

Redakcja poleca

Najwięcej, bo ponad 10 proc. głosów otrzymał Mateusz Morawiecki. Na podium znaleźli się jeszcze Mariusz Błaszczak i Przemysław Czarnek, choć warto zaznaczyć, że zdecydowanie najwięcej ankietowanych, bo aż 43 proc., wybrało opcję „żaden z powyższych”, a niemal 20 proc. nie miało na ten temat zdania.

Nieco inaczej kształtują się wyniki ankiety wśród wyborców PiS. Tutaj zwycięzcą został Mariusz Błaszczak, na którego postawiło 29 proc. ankietowanych. Morawiecki w tym badaniu zgromadził 21 proc. głosów, natomiast na najniższym stopniu podium ponownie uplasował się Przemysław Czarnek. Za byłym ministrem edukacji opowiedziało się 11 proc. biorących udział w ankiecie.

Problemy PiS z wyborem kandydata

Pierwsza tura wyborów prezydenckich w Polsce odbędzie się w maju 2025 roku. Cały czas nie wiadomo, kto będzie kandydatem Prawa i Sprawiedliwości. Wśród pojawiających się w mediach kandydaturach dominują postacie nieco mniej znane szerokiej publiczności. Tak jak to miało miejsce w 2015 roku, kiedy to obecny prezydent Andrzej Duda również był postacią z drugiego szeregu, ale mimo to pokonał ówczesną głowę państwa Bronisława Komorowskiego w drugiej turze. Jednak obecnie wśród działaczy PiS pojawiają się obawy, że trudno będzie o powtórzenie takiego sukcesu.

Do tego dochodzą problemy finansowe, o których ostatnio brutalnie szczerze opowiadał Mariusz Błaszczak. - Mamy świadomość tego, że nie zrekompensujemy darowiznami tych wydatków, które należałoby ponieść, żeby kandydat Prawa i Sprawiedliwości miał równe szanse wyborcze z kandydatem "koalicji 13 grudnia" – stwierdził polityk. Przyznał, że w partii są bardzo wdzięczni wyborcom za wsparcie. Jak powiedział, może finansowo trudno będzie im rywalizować z kandydatami partii rządzących, ale to nie znaczy, że zamierzają oddać wybory prezydenckie bez walki.

Źródło: Radio ZET/Wirtualna Polska

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET