Jelenia Góra zalana. Ogłoszono alarm - tak źle nie było od lat. "Tragedia"
Po intensywnych ulewach w Jeleniej Górze (woj. dolnośląskie) ogłoszono alarm przeciwpowodziowy. Spadło tam w ciągu doby ponad 150 litrów deszczu na metr kwadratowy. Strażacy wyjeżdżają na interwencję do zalanych domów, piwnic, ulic i powalonych drzew. Poziom wody w kilku rzekach przekroczył stan ostrzegawczy.
- 4 zdjęć Zobacz galerię
Jelenia Góra. Zalane ulice, podtopienia i powalone drzewa
Po intensywnych opadach deszczu Jelenia Góra znalazła się pod wodą. Po godzinie 10:00 Grażyna Wiatr, reporterka Radia ZET, poinformowała, że tylko w tym mieście strażacy byli już wzywani na ponad 50 interwencji do zalanych ulic, domów i powalonych drzew. "Po raz kolejny w tegorocznym sierpniu został pobity absolutny dobowy rekord w Jeleniej Górze, gdzie w trakcie ostatniej doby spadło 153,4 mm deszczu. Rekord wcześniej padł w 2001 r. i wynosił 119,3 mm" - czytamy na stronie "BurzeInfo". Synoptycy ostrzegają również przed burzami z silnymi porywami wiatru. Istnieje także niewielka szansa na rozwój trąby powietrznej.
Mieszkańcy: "Od lat nic nie jest robione"
Niepokojącą sytuację w Jeleniej Górze skomentował również prezydent tego miasta - Jerzy Łużniak. "Na bieżąco monitorowany jest stan rzek i ogólna sytuacja w mieście. [...] Najtrudniejsza sytuacja jest teraz na ul. Krakowskiej. Ze względu na spływające wody z terenu dawnego Hotelu Sudety zamknięty został ok. 50 metrowy odcinek tej ulicy. Możliwy jest dojazd do parkingu przy dworcu PKP, jak i wyjazd z Osiedla Europejskiego. Cała ulica Krakowska jest jednak nieprzejezdna. Na miejscu pracują służby, wypompowując wodę z zalanej jezdni" - napisał na swoim profilu w mediach społecznościowych ok. 11:00. Z kolei o godzinie 6:45 prezydent Jeleniej Góry wprowadził alarm przeciwpowodziowy.
Miasto zmaga się z podtopieniami i zalaniami, które miejscami sparaliżowały ruch. Mieszkańcy są wzburzeni; wielu z nich twierdzi, że przyczyn tak poważnej sytuacji można doszukiwać się m.in. w niewłaściwie zaprojektowanej infrastrukturze i innych nieprawidłowościach, których rzekomo miałoby się dopuścić miasto. "Od lat nic nie jest robione, wszystko zarośnięte i studzienki nieczyszczone, rowy zarośnięte, ale najważniejsze, że nowy jelonek w Jeleniej postawiony" - skomentowała pani Agnieszka. "Tak wyglądają nasze rzeki, przez okres lata zarosły trawą i wielkimi krzakami. Ulewa i rzeka ma problem, bo koryto załadowane krzakami" - dodała pani Anna. "Brawo! Studzienki odpływowe w mieście powinny trafić do jakiegoś muzeum zaniedbania. Są pozasypywane przez naniesiony przez lata muł, są zarośnięte przez zielsko" - stwierdziła pani Ewa. "Tragedia. O miasto się nie dba, to miasto płynie. Proste" - dodał pan Arkadiusz.
Źródło: Radio ZET/BurzeInfo/portalik24.pl