Napisy nawołujące do zabicia Tuska i Bodnara. 61-latek usłyszał zarzuty

1 min. czytania
26.07.2024 17:58
Obserwuj nas na Google

61-letni mieszkaniec Kalisza usłyszał zarzut nawoływania do popełnienia zbrodni zabójstwa premiera Donalda Tuska i ministra sprawiedliwości Adama Bodnara. Podejrzany nie przyznał się do zarzucanego czynu.

Tusk, Bodnar
fot. Wojciech Olkusnik/East News, Adam Burakowski/East News

Kalisz. Napisy nawołujące do zabicia Donalda Tuska i Adama Bodnara

W niedzielę na ścieżce pieszo-rowerowej wzdłuż rzeki Prosny w Kaliszu pojawiły się obraźliwe napisy i symbole, w tym nawołujące do zabicia premiera Donalda Tuska i ministra sprawiedliwości Adama Bodnara. Skierowani na miejsce mundurowi  wykonali oględziny i zabezpieczyli materiał dowodowy.

- Zabezpieczono dziesiątki godzin nagrań z różnego rodzaju monitoringów. Funkcjonariusze sprawdzali każdą informację, która pojawiła się w przestrzeni publicznej lub była wynikiem ich pracy operacyjnej. Przez niemal pięć dni policjanci pracujący nad sprawą nie odpuszczali, ujawniając kolejne fakty, które ostatecznie doprowadziły ich do zatrzymania sprawcy tego przestępstwa - przekazała w rozmowie z PAP rzecznika prasowa kaliskiej policji podkom. Anna Jaworska-Wojnicz.

Zatrzymano 61-latka. Grożą mu trzy lata pozbawienia wolności

Kryminalni oraz funkcjonariusze z Wydziału ds. Zwalczania Przestępczości Pseudokibiców Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu zatrzymali 61-latka, który odpowie za nawoływanie do popełnienia przestępstwa. Mieszkaniec Kalisza wymalował trwałą farbą aż 11 napisów nawołujących do zabójstwa osób pełniących funkcje publiczne w państwie.

Prokurator przedstawił kaliszaninowi zarzut publicznego nawoływania do popełnienia zbrodni zabójstwa. Mężczyzna nie przyznał się do zarzucanego mu czynu i złożył wyjaśnienia. Prokuratura zastosowała wobec 61-latka środek zapobiegawczy w postaci dozoru policji oraz zakazu opuszczania kraju. Mężczyźnie grozi bezwzględna kara pozbawienia wolności do trzech lat

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET