`

Karczemna awantura na plaży w Łebie. W ruch poszedł nawet gaz pieprzowy

1 min. czytania
23.07.2024 11:11
Obserwuj nas na Google

Do karczemnej awantury doszło na plaży w Łebie. Jeden z wczasowiczów użył nawet gazu pieprzowego. Na miejscu musiała interweniować policja. Całą sytuację opisali ratownicy WOPR. Co było przyczyną kłótni?

Awantura na plaży w Łebie
fot. Screen: Facebook - Gniewińskie WOPR

Awantura na plaży w Łebie. Pies kością niezgody

Plażowicze awanturowali się o psa, który bardzo przeszkadzał innym urlopowiczom. Kłótnia była na tyle "poważna", że jeden z wczasowiczów użył gazu pieprzowego. "Obecność na plaży zwierząt ma swoich zwolenników i przeciwników. O ile same zwierzaki nikomu krzywdy nie zrobiły, o tyle ich przeciwnicy i obrońcy weszli w konflikt, a jedna z osób została potraktowana gazem pieprzowym na psy" - informuje na Facebooku Gniewińskie WOPR.

Choć do kłótni doszło na plaży niestrzeżonej, "mając na uwadze bezpieczeństwo wszystkich oraz uniknięcie eskalacji konfliktu", WOPR poprosił o interwencje policji. "Dbajcie o siebie, korzystajcie z uroków plaży i morza, spędzajcie urlop czy wakacje w radosnej i życzliwej atmosferze, a zamiast gazu pieprzowego polecamy jod" - apelują WOPR-owcy.

Przypominają także, że w Łebie są "przepiękne, szerokie i rozległe plaże, na których każdy znajdzie miejsce dla siebie - zarówno właściciele czworonogów (pilnujący, by ich psiaki były na smyczy i nie przeszkadzały innym), jak i ci, którzy za zwierzętami nie przepadają".

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET