W pożarze zginęła 45-latka i jej pies. "Pogotowie odstąpiło od działań ratowniczych"
We wtorek (11 września) w Kowarach na Dolnym Śląsku doszło do tragicznego pożaru. Zginęła w nim jedna z lokatorek budynku - 45-letnia kobieta i jej pies. "Pogotowie - z uwagi na jej stan - odstąpiło od czynności ratowniczych" - przekazała Karkonoska Fotografia Ratownicza.
Pożar w Kowarach. Nie żyje 45-letnia kobieta i jej pies
Do tragicznego w skutkach pożaru doszło we wtorkową noc przy ul. Łomnickiej w Kowarach (woj. dolnośląskie). Z relacji mieszkańców wynika, że ogień zaczął się błyskawicznie rozprzestrzeniać. Na miejscu zjawiły się zastępy straży pożarnej i podjęły działania gaśnicze. Najwięcej zniszczeń stwierdzono na dachu budynku, który został rozebrany przez strażaków. Z mieszkań ewakuowano 11 osób.
- Mieszkańcy budynku otrzymali mieszkania zastępcze, zostali przewiezieni przez kowarskie Zarządzanie Kryzysowe, MOPS jutro przeprowadzi stosowne wywiady, zwierzęta zostały również zabezpieczone - przekazała Elżbieta Zakrzewska, burmistrz Kowar. Niestety jedna z lokatorek poniosła śmierć. "Pogotowie - z uwagi na jej stan - odstąpiło od czynności ratowniczych" - przekazała Karkonoska Fotografia Ratownicza. Pożaru nie przeżył również jej pies.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET