Łódź zalana. "Przecież tu wszystko pływa". Skutki ulewy paraliżujące dla miasta
Łódź została zalana wskutek środowej ulewy. Przez rozlewiska wody na torowiskach stanęły tramwaje, występowały utrudnienia w kursowaniu kilku linii. Klienci supermarketów wracali do swoich samochodów, idąc po kolana w wodzie.
Łódź pod wodą. Miasto zalane po gwałtowanej ulewie
W środę ok. godz. 20 doszło do zatrzymania tramwajów na ul. Nowomiejskiej przy ul. Ogrodowej w Łodzi. Tramwaje linii nr 45 były kierowane objazdem. "Od skrzyżowania ul. Zgierska/Wojska Polskiego ul. Wojska Polskiego, Franciszkańska, Kilińskiego, Pomorska" - przekazało w komunikacie MPK Łódź. Do zatrzymania doszło również na Zachodniej przy Manufakturze w obydwu kierunkach jazdy.
Jak donosi portal expressilustrowany.pl, na ul. Solnej mieszkańcy sami udrażniali studzienki. U zbiegu ul. Solnej i ul. Północnej utworzyło się potężne bajoro. Z kolei klienci zmierzający do samochodów na parkingach supermarketów szli po kolana w wodzie. Taką sytuację zaobserwowano m.in. pod Manufakturą.
Łodzianie grzmią. Obwiniają władze miasta
IMGW ostrzegał w środę przed burzami i opadami deszczu. Alert dla Łodzi obowiązywał w godz. 12-20. "Trzeba zamienić samochód na ponton", "Przecież tu wszystko pływa", "Gdzie są służby miejskie?", "Przecież to wszystko świeżo po remoncie" - piszą internauci. Wielu z nich obwinia władze Łodzi o nieodpowiednie zarządzanie miastem i podkreśla wszechobecność "betonozy".
Źródło: Radio ZET/MPK Łódź/expressilustrowany.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET