Mała dziewczynka na parapecie okna na 2. piętrze budynku. Liczyła się każda sekunda
Groźna sytuacja w Pabianicach. Na zewnętrznej części parapetu na drugim piętrze bloku siedziała mała dziewczynka. W mieszkaniu była matka dziewczynki. Kobieta spała - informuje łódzka policja.
Pabianice. 4-latka siedziała na parapecie
Gdy jeden z mieszkańców Pabianic jadł z żoną niedzielne śniadanie, zauważył "mrożący krew w żyłach" widok. Na zewnętrznej części parapetu okna siedziało małe dziecko. Dziewczynka znajdowała się na drugim piętrze w bloku naprzeciwko. Mężczyzna natychmiast zadzwonił na numer alarmowy - opisuje sytuację łódzka policja.
Na miejsce przyjechały dwa patrole policji i cztery zastępy straży pożarnej. Kiedy funkcjonariusze stanowczo poprosili malucha, aby wrócił do środka, ten posłuchał się i wszedł do mieszkania. W tym czasie druga załoga stróżów prawa próbowała dostać się do zamkniętego lokalu. Dziewczynka była za mała, by dosięgnąć górnego zamka drzwi. Dopiero strażakom udało się wejść przez otwarte okno i otworzyć drzwi. Okazało się, że 4-latka nie była sama. W mieszkaniu spała jej matka. Kobieta była bardzo zaskoczona wizytą mundurowych.
24-latka została zbadana alkomatem i narkotesterem. Była trzeźwa i nie znajdowała się pod działaniem środków zabronionych. Przyznała, że odsypiała nocne zmiany w pracy. Z kolei jej córka poinformowała policjantów, że za pomocą krzesełka weszła na blat kuchenny i otworzyła okno. W trakcie zabawy upuściła zabawkę, która wypadła jej przez okno. Chcąc zobaczyć, czy nic jej się nie stało, wyszła na parapet - dodają funkcjonariusze.
Policja apeluje do rodziców
"Apelujemy do rodziców o wzmożoną czujność nad swoimi pociechami! Dom lub mieszkanie może okazać się «przestrzenią pełną pułapek». Dlatego warto zastosować kilka rozwiązań, które zwiększą ich bezpieczeństwo. Przede wszystkim należy właściwie zabezpieczyć okna. Można to zrobić montując klamki okienne z kluczykiem lub specjalnymi blokadami. Dzieci bardzo szybko opanowują sztukę wspinania się po meblach. Pod ścisłym nadzorem powinien znajdować się również sprzęt elektroniczny, kable i baterie. Należy je trzymać z dala od dzieci. Stanowią ryzyko porażenia prądem, a połknięcie baterii grozi poważnymi konsekwencjami zdrowotnymi. Warto także odpowiednio zabezpieczać gniazda elektryczne, tak, by uniemożliwić malcowi włożenie do nich palca lub przedmiotu codziennego użytku" - podaje w komunikacie podkom. Agnieszka Jachimek z łódzkiej policji.
"Odpowiednio zastosowana osłona na płytę indukcyjną lub kuchenkę gazową może uchronić malucha przed oparzeniem. Z kolei małe lub ostre przedmioty, butelki z detergentami należy umieszczać w miejscach do których dziecko samo nie dosięgnie. Wszystkie środki chemiczne powinny być przechowywane w oryginalnych opakowaniach. Nie należy ich przelewać w butelki po napojach, gdyż nawet bardziej świadome, starsze dziecko, wprowadzone w błąd, może się nimi przez pomyłkę zatruć" - dodaje podkom. Jachimek.
Źródło: Radio ZET/Policja Łódzka
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET