W tych krajach dostaniesz mandat za korzystanie z nawigacji. Można słono zapłacić
Sezon wakacyjny w pełni, a duża część Polaków wybiera urlop za granicą, na który wybierze się samochodem. Przed podróżą warto zaczerpnąć wiedzy, żeby uniknąć przykrych niespodzianek. Jedną z takich rzeczy jest korzystanie z nawigacji, za co policjanci w niektórych krajach mogą ukarać nas mandatem.
Mandat za korzystanie z nawigacji? W tych krajach można słono zapłacić
Brak znajomości przepisów, czy zwyczajów panujących za granicą może spotkać się z niemiłą niespodzianką. Niewiedza kosztuje, więc jeszcze przed podróżą warto poświęcić trochę czasu, aby uniknąć nieporozumień i rozczarowań. Mimo że w Polsce możemy korzystać z nawigacji w trakcie jazdy (pod warunkiem że nie trzymamy telefonu w ręku), tak w niektórych państwach sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Głównie zasady opierają się, co do odpowiedniego zamontowania uchwytu na telefon.
W Hiszpanii, czy na Słowacji dla policjantów ważne jest to, aby na przedniej szybie nic nie zasłaniało ani nie dekoncentrowało kierowcy. Wobec tego zabrania się montowania nawigacji w tamtym miejscu. Dopuszczalne jest zainstalowanie jej na desce rozdzielczej lub na jednym ze słupków.
Podobnie rzecz ma się w Chorwacji, Wielkiej Brytanii, a także Szwajcarii i Danii. Jeśli w tamtych rejonach dojdzie do kontroli drogowej, funkcjonariusze mogą stwierdzić, że sprzęt do nawigowania zasłania kierowcy widok. W tych państwach lepiej pamiętać, żeby telefon montować jak najbliżej górnej albo dolnej krawędzi szyby.
Z kolei w Austrii i Luksemburgu korzystanie z tych urządzeń jest całkowicie zabronione.
Źródło: Radio ZET/Policja
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET