`

Mieszkańcy spojrzeli w górę i podnieśli alarm w Krakowie. Rozdzwoniły się telefony

2 min. czytania
18.06.2024 12:53
Obserwuj nas na Google

Od kilku dni przechodnie, którzy przemierzają Wesołą, doznają szoku i chwytają za telefon. Okazuje się, że postać stojąca na gzymsie, którą dostrzegli, to rzeźba. Kontrowersyjne dzieło przy ul. Kopernika 15 umieszczone zostało w ramach wystawy "Open City - Otwarte Miasto". Decyzją organizatorów wystawy rzeźba zostanie przeniesiona.

Rzeźba
fot. Bogusław Świerzowski/krakow.pl

Kontrowersyjna rzeźba na Wesołej w Krakowie

Dzieło autorstwa Moniki i Tomka Bielaków, zatytułowane "Balans", wywołało w Krakowie spore zamieszanie. I taki też był cel twórców, by zwrócić uwagę na problem osób walczących z depresją i myślami samobójczymi. Projekt do złudzenia przypomina postać człowieka i organizatorzy wystawy podjęli decyzję o przeniesieniu rzeźby na ul. Kopernika 19, na niższe piętro.

"Dzieło jest tak realistyczne, że prowokuje przechodniów do dzwonienia na numer alarmowy z informacją o osobie chcącej skoczyć z wysoka. Z uwagi na duże absorbowanie służb ratunkowych, organizatorzy podjęli decyzję o przeniesieniu rzeźby" - czytamy w mediach społecznościowych.

O interwencję w sprawie rzeźby apelował sam operator numeru alarmowego. "Jestem operatorem numeru alarmowego, który przez ten nieprzemyślany performers zmuszony jest do uspokajania zdenerwowanych często spanikowanych ludzi (...)" - pisze w sieci.

Redakcja poleca

Mieszkańcy Krakowa reagują z empatią

Instalacja pojawiła się na gzymsie w piątek, 14 czerwca, podczas wernisażu festiwalu sztuki w przestrzeni publicznej "Open City - Otwarte Miasto". Obok rzeźby umieszczono tabliczkę oraz słup informacyjny z opisem projektu. Mieszkańcy wykazali się empatią i błyskawiczną reakcją, co, zdaniem organizatorów, pokazuje, że sztuka ma dużą moc poruszania ważnych kwestii społecznych.

Z komentarzy internautów w sieci wynika, że zdania są podzielone. "Dokładanie pracy służbom (które w tym czasie mogłyby pomóc komuś innemu), narażanie przechodniów na niepotrzebny stres"; "Osoby chore nie wyskakują jednak od razu przez okno. Cierpią zazwyczaj niezauważone, w ciszy. Ta instalacja wydaje mi się prowokacyjna i nie trafia moim zdaniem w sedno problemu"; "Sztuka, oprócz wyglądu, może zwracać uwagę na jakieś istotne problemy (tak jak w tym przypadku) i dzięki niej zostaną one bardziej zauważone" - piszą.

Miasto przypomina, że Krakowski Ośrodek Interwencji Kryzysowej działa przy ul. Radziwiłłowskiej 8B przez całą dobę i udziela pomocy psychologicznej osobom będącym w kryzysie, w tym doświadczającym przemocy.

Jeśli jesteś w kryzysie, potrzebujesz porady lub wsparcia, tutaj znajdziesz numery telefonów zaufania do organizacji oferujących pomoc. W sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia zadzwoń na 112.

Dołącz do grupy "Radio ZET - wiadomości z Krakowa" na Facebooku

Źródło: Radio ZET/krakow.pl

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET