Nowe poszlaki ws. Jaworka. To tam się ukrywał?

2 min. czytania
06.08.2024 12:39
Obserwuj nas na Google

Prokuratura prowadzi śledztwo, które ma wykazać, dlaczego przez trzy lata od dokonania zbrodni Jacek Jaworek był nieuchwytny dla policji. Według nowego tropu mógł ukrywać się w domu w Borowcach.

Jacek Jaworek
fot. KASIA ZAREMBA/AGENCJA SE/East News

Jacek Jaworek nie żyje. Nie wiadomo, kto mu pomagał

Media poinformowały 19 lipca o znalezieniu ciała najprawdopodobniej Jacka Jaworka. Badania DNA potwierdziły, że zwłoki z raną postrzałową głowy rzeczywiście należą do poszukiwanego mężczyzny. Wstępne ustalenia wskazują na to, że ukrywający się od trzech lat morderca popełnił samobójstwo.

Redakcja poleca

Miejsce, w którym znaleziono ciało, znajduje się kilka kilometrów od Borowców, gdzie w lipcu 2021 roku miało miejsce potrójne morderstwo. Jaworek zastrzelił tam brata, bratową i ich 17-letniego syna. Motywem zbrodni miał być konflikt rodzinny.

Nie wiadomo, jak Jackowi Jaworkowi udało się uciec przed policją, gdzie od tego czasu przebywał, co się z nim działo przez ostatnie trzy lata i kto pomagał się ukrywać. Prokuratura Okręgowa w Częstochowie poinformowała, że będzie prowadzić odrębne postępowanie dotyczące utrudniania śledztwa przeciwko Jaworkowi.

Jaworek ukrywał się w domu w Borowcach?

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Częstochowie potwierdził, że śledczy przeszukali pojazdy oraz dom, w którym w 2021 roku doszło do zabójstwa trojga osób. Prok. Tomasz Ozimek przekazał w rozmowie "Faktem", że przeszukiwane pojazdy i pomieszczenia należały m.in. do rodziny i znajomych, a doszło do nich w Borowcach tuż po ujawnieniu zwłok Jaworka.

Według byłego oficera policji Arkadiusza Andały nie można wykluczyć, że Jacek Jaworek ukrywał się w domu w Borowcach. - Policja idzie po własnych śladach, czyli zaczyna czytać akta od nowa, szukając nowych tropów. Tak się robi w sytuacji, gdy pojawia się jakiś przełomowy moment w śledztwie - tłumaczył w rozmowie z "Faktem".

Ekspert podkreślił, że przed śmiercią samobójcy nierzadko pojawiają się w rodzinnych stronach, a Jaworek mógł odczuwać wyrzuty sumienia. Specjalista zaznaczył, że jeśli mężczyzna faktycznie ukrywał się w domu w Borowcach, to wykażą to badania mikrośladów biologicznych.

Źródło: Radio ZET/"Fakt"

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET