Nowe fakty ws. Jacka Jaworka. To działo się trzy lata przed zbrodnią

2 min. czytania
30.07.2024 16:34
Obserwuj nas na Google

Po odnalezieniu ciała Jacka Jaworka śledczy wszczęli nowe postępowanie. Jak ustalił reporter Radia ZET Szymon Kastelik, Prokuratura Okręgowa w Gliwicach chce wyjaśnić, czy nie doszło do zaniedbań policji przed dokonaniem przez Jaworka zbrodni we wsi Borowce pod Częstochową.

Cmentarz rodziny Jaworków
fot. Grzegorz Celejewski Agencja Wyborcza.pl

Jacek Jaworek nie żyje. Prokuratura prowadzi nowe postępowanie

Jacek Jaworek w nocy 10 lipca 2021 roku w Borowcach miał zabić brata, bratową i 17-letniego bratanka. 13-letni Gianni, drugi syn małżeństwa, cudem uniknął śmierci podczas masakry. Chłopiec ukrył się, a potem uciekł z domu. Okazuje się, że już trzy lata przed tragedią była żona Jacka Jaworka wielokrotnie składała na niego zawiadomienia. Kobieta informowała policję o jego agresywnym zachowaniu.

Według informacji reportera Radia ZET Szymona Kastelika Prokuratura Okręgowa w Gliwicach ustala, czy podejmowane wówczas interwencje policji były przeprowadzone w sposób prawidłowy i czy można było zapobiec późniejszej zbrodni. Za niedopełnienie obowiązków służbowych grozi nawet kara pozbawienia wolności. Jednocześnie śledczy wyjaśniają, dlaczego służbom nie udało się odnaleźć Jacka Jaworka i czy nie popełniono błędów podczas poszukiwań.

Redakcja poleca

Ciało Jacka Jaworka znaleziono w Dąbrowie Zielonej

Jaworek zamieszkał z rodziną po tym, jak opuścił zakład karny, w którym odbywał kilkumiesięczną karę zastępczą z powodu niepłacenia alimentów. Małżonkowie zgłosili policji, że mężczyzna kieruje wobec nich groźby. W zawiadomieniu nie było jednak mowy o tym, że ma lub może mieć broń palną. Rodzinny spór miał dotyczyć podziału majątku. Po zbrodni ślad po Jacku Jaworku zaginął. 19 lipca 2024 roku w Dąbrowie Zielonej, obok boiska miejscowego klubu sportowego, znaleziono zwłoki z raną postrzałową głowy. Wyniki badań DNA potwierdziły, że należą do Jacka Jaworka. Ciało mężczyzny znajdowało się około kilometra od cmentarza, na którym pochowano jego ofiary sprzed ponad trzech lat i około pięciu kilometrów od wsi, w której dokonał zbrodni.

Źródło: Radio ZET

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET