"Okienko transferowe" w szkołach? Szefowa MEN reaguje na niepokojące sygnały

2 min. czytania
08.08.2024 14:32
Obserwuj nas na Google

Szefowa MEN Barbara Nowacka przyznała w kontekście wakatów w szkołach, że braki są, ale obecnie jest tzw. okienko transferowe, trwają ruchy kadrowe. Zapewniła, że chętnie porozmawia o sytuacji na początku roku szkolnego, gdy wyraźnie będzie widać, jakie są braki.

barbara nowacka
fot. Jacek Slomion /REPORTER

Trudna sytuacja w szkołach. "Ponad 20 tys. wakatów"

W czwartek w TVN24 minister edukacji zwrócono uwagę, że na nauczycieli czeka ponad 20 tys. wakatów. Barbara Nowacka odparła, że to stan na dzisiaj, kiedy jest tzw. okienko transferowe. - Bardzo chętnie porozmawiam o wakatach, kiedy nauczyciele i nauczycielki oraz dyrektorzy szkół podejmą decyzję, kto w jakiej szkole, w jakim wymiarze uczy. Te ruchy kadrowe właśnie teraz się dzieją. Porozmawiajmy o wakatach, kiedy będzie początek roku szkolnego, bo wtedy wyraźnie będzie widać, jakie są braki - oceniła.

Przyznała jednak, że wie, że są braki. Dlatego – jak powiedziała, ministerstwo robi "naprawdę dużo, żeby zatrzymać nauczycieli w zawodzie". Wskazała m.in. na 30-procentowe podwyżki.

Redakcja poleca

Szefowa MEN: nauczyciele dostrzegają poprawę

Na uwagę, że według nauczycieli ich zarobki były wcześniej na tyle niskie, że 30 proc. podwyżki nie powoduje, że stały się akceptowalne, szefowa MEN odparła: "były nieakceptowalne, oscylowały w okolicach płacy minimalnej, doskoczyły do wynagrodzenia średniego, to jest duży progres, będą waloryzowane". Dodała, że trwają też prace nad projektem obywatelskim złożonym przez związki zawodowe w Sejmie.

ZNP przygotowało obywatelski projekt nowelizacji Karty nauczyciela. Zakłada on powiązanie wysokości wynagrodzeń nauczycieli z wysokością przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce. Pierwsze czytanie projektu odbyło się pod koniec stycznia tego roku, po czym trafił on do dalszych prac w Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży. Za powiązaniem wynagrodzeń nauczycieli z wynagrodzeniami w gospodarce są wszystkie trzy związki.

- Odbudowujemy prestiż zawodu, patrzymy na rozwiązania prawne dotyczące pragmatyki zawodu nauczyciela, dotyczące pozycji i roli – dodała Nowacka. Zaznaczyła, że z jej rozmów ze związkowcami, nauczycielami praktykami, "wojownikami codziennego dnia" wynika, że dostrzegają oni poprawę.

Ile zarabiają nauczyciele po podwyżkach?

- Mówią: podwyżki są ważne, oczywiście, widzimy, że jest lepiej, mamy jakąś perspektywę zarysowaną, natomiast warunki pracy, prestiż zawodu, relacje z kuratorium, z dyrektorami szkół, poczucie satysfakcji z pracy, relacje z rodzicami, kwestie tego, jak funkcjonują w szkole – to jest bardzo ważne – dodała.

Od 1 stycznia br. pensje wzrosły o 33 proc. dla nauczycieli początkujących i o 30 proc. dla nauczycieli mianowanych i dyplomowanych. Zgodnie z nowelizacją rozporządzenia ministra edukacji wynagrodzenie zasadnicze nauczycieli wzrosło o od 1167 zł brutto do 1365 zł brutto, zależnie od stopnia awansu zawodowego i grupy zaszeregowania.

Wynagrodzenie nauczycieli jest wieloskładnikowe: oprócz wynagrodzenia zasadniczego nauczyciele otrzymują też dodatki. Wysokość części dodatków przepisy uzależniają od wysokości wynagrodzenia zasadniczego, o wysokości innych decydują samorządy w regulaminach wynagradzania. Samorządy mogą też przyznać nauczycielom wyższe wynagrodzenie zasadnicze niż wynika to z rozporządzenia ministra edukacji o minimalnych stawkach.

Źródło: Radio ZET/ PAP/ TVN 24

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET