`

Pożar kamienicy w Poznaniu. Pojawiło się nowe oświadczenie

2 min. czytania
30.08.2024 17:04
Obserwuj nas na Google

Firma, która prowadziła działalność w kamienicy przy ul. Kraszewskiego, gdzie doszło do tragicznego pożaru wydała oświadczenie w związku z pojawiającymi się w sieci spekulacjami. "Pragniemy wskazać, że nasza firma zawsze prowadziła swoją działalność zgodnie z prawem i z poszanowaniem norm bezpieczeństwa" - oświadczyła firma Lupo sp. z o.o.

Pożar kamienicy w Poznaniu
fot. Karolina Adamska/East News

Poznań. Pożar kamienicy i śmierć strażaków

Do tragicznego pożaru na poznańskich Jeżycach doszło w nocy z soboty na niedzielę. W trakcie akcji zginęło dwóch strażaków, a 11 zostało poszkodowanych. Do szpitala trafiły także trzy osoby cywilne, które też zostały ranne. W sprawie pożaru zostało wszczęte śledztwo.

Spekulacje dotyczące przyczyny eksplozji

Krótko po tragicznych wydarzeniach w niektórych mediach zaczęły pojawiać się spekulacje na temat przebiegu i przyczyn pożaru i wybuchu. Dotyczyły one m.in. jednej z firm prowadzącej działalność gospodarczą w spalonej kamienicy. Firma zajmowała się regeneracją baterii i serwisem akumulatorów. Niektóre z mediów podawały, że w firmie już wcześniej dochodziło do małych, niegroźnych pożarów związanych z bateriami i akumulatorami.

Redakcja poleca

Kilka dni po zdarzeniu firma Lupo sp. z o.o. wydała oświadczenie. "Jesteśmy wstrząśnięci zdarzeniem, które wydarzyło się w nocy z soboty na niedzielę z 24 na 25 sierpnia w Poznaniu na ulicy Kraszewskiego 12. To ciężkie chwile dla nas wszystkich związanych z tą tragedią. Wyrażamy głębokie wyrazy współczucia wszystkim poszkodowanym w wyniku pożaru. Najszczersze kondolencje kierujemy do rodzin Strażaków, którzy poświęcili się dla ratowania życia, zdrowia i dobytku mieszkańców” - napisano.

Firma odpowiada na spekulacje

Wskazano również, że "w kamienicy na Kraszewskiego od wielu lat prowadziliśmy rodzinną firmę, którą budowaliśmy z pasją i zaangażowaniem, aby dostarczać naszym klientom usługi na najwyższym poziomie”. Dodano także, że w tragicznym pożarze właściciele firmy utracili "owoc wieloletniej pracy”.

"W związku z szeregiem spekulacji, które pojawiły się w mediach, pragniemy wskazać, że nasza firma zawsze prowadziła swoją działalność zgodnie z prawem oraz z poszanowaniem norm bezpieczeństwa. Apelujemy o powstrzymanie się od formułowania bezpodstawnych twierdzeń i insynuacji, które utrudniają rzetelne wyjaśnienie przyczyn tego tragicznego zdarzenia. Bezpieczeństwo, profesjonalizm i wysoka jakość świadczonych przez nas usług zawsze były naszym priorytetem” – napisano. Zapewniono też o pełnej transparentności i o współpracy w wyjaśnieniu przyczyn tej tragedii. 

Źródło: Radio ZET/PAP

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET