Pożar w kamienicy w Poznaniu. Nie żyje dwóch strażaków
Dwóch strażaków zginęło w trakcie akcji gaśniczej w Poznaniu - poinformował w mediach społecznościowych premier Donald Tusk. Byli poszukiwani po nocnym pożarze i wybuchu w kamienicy w stolicy Wielkopolski.
Poznań. Pożar w kamienicy. Nie żyje dwóch strażaków
"Dwóch strażaków zginęło dzisiaj w trakcie akcji gaśniczej w Poznaniu. Cześć Ich pamięci! To prawdziwi bohaterowie naszych czasów. Rodziny ofiar otoczone zostaną opieką państwa" - napisał w niedzielę w serwisie X premier Donald Tusk.
Informację potwierdził też były komendant Główny Państwowej Straży Pożarnej Andrzej Bartkowiak. "Wielka tragedia w Poznaniu. Dziś w akcji zginęło dwóch wspaniałych strażaków. Kondolencje dla rodzin. Cześć ich pamięci. Chwała bohaterom. Niech święty Florian nad nimi czuwa i nad ich rodzinami. Serce boli" - napisał.
Pomimo że z zaginionymi strażakami od godzin nie było kontaktu, wszyscy do ostatniej chwili wierzyli, że uda się ich uratować. Grupa ratunkowa dość szybko ustaliła miejsce, gdzie przebywali, a następnie przez kilka godzin budowała drewniane podpory, aby wzmocnić konstrukcję budynku, która groziła zawaleniem. Kiedy dotarła do środka okazało się, że poszukiwani niestety już nie żyją.
Poznań. Pożar i wybuch kamienicy. Co doprowadziło do eksplozji?
Do pożaru i wybuchu w kamienicy przy ul. Kraszewskiego na terenie dzielnicy Jeżyce w Poznaniu doszło w nocy z soboty na niedzielę. W trakcie akcji rannych zostało łącznie 11 strażaków. Poszkodowane zostały także trzy postronne osoby. Z zajętego przez ogień budynku, a także z okolicznych kamienic ewakuowano łącznie ok. 100 osób. W działaniach gaśniczych uczestniczy 100 strażaków.
W nocy budynek zaczął się palić, a gdy strażacy dojechali na miejsce i rozpoczęli działania, w piwnicy doszło do niespodziewanego wybuchu, który ranił wiele osób i rozprzestrzenił pożar na cały budynek. Wielkopolski urząd wojewódzki zapowiedział doraźne wsparcie finansowe dla osób poszkodowanych pożarem kamienicy. - Prawdopodobnie eksplodowała butla z gazem. Natychmiastowo pożar rozprzestrzenił się i stał się bardzo rozwinięty. Wręcz zaczął wydostawać się przez dach - opisywał w rozmowie z polsatews.pl ogn. Marcin Tecław z poznańskiej straży pożarnej.
Źródło: Radio ZET/X/PAP/polsatnews.pl/Jan Kielak
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET