Polimery Police w ogniu. Płonęła fabryka warta miliardy. "Doszło do rozszczelnienia"

2 min. czytania
19.07.2024 11:55
Obserwuj nas na Google

W piątek rano w zakładach Polimery Police Grupy Azoty doszło do rozszczelnienia instalacji z propanem, co spowodowało pożar. Grupy Azoty informuje, że sytuacja została szybko opanowana, nikt z pracowników nie odniósł obrażeń.

fot. Dawid Wolski/East News

Pożar w zakładach Polimery Police

Rozszczelnienie instalacji na terenie zakładów Polimery Police nastąpiło w piątek około godz. 6.30. Na miejsce przybyła zakładowa straż pożarna oraz cztery jednostki PSP. Rzeczniczka Grupy Azoty Monika Darnobyt w komunikacie dla mediów poinformowała o „awaryjnym zatrzymaniu instalacji PDH”. - W trakcie odstawiania instalacji doszło do rozszczelnienia gorących połączeń kołnierzowych na wlotach do reaktorów instalacji PDH i zapalenia się węglowodorów. Co kluczowe, pożar po krótkiej chwili został ugaszony – poinformowała Darnobyt. Przekazała, że „nie odnotowano zniszczeń, które uniemożliwią ponowne uruchomienie instalacji”. Podkreśliła, że podczas zdarzenia żaden z pracowników nie odniósł obrażeń. Komenda Wojewódzka PSP poinformowała, że 25 pracowników ewakuowało się przed przyjazdem służb.

Redakcja poleca

Inwestycja za miliardy

Instalacja PDH służy do przeprowadzenia procesu katalitycznego odwodornienia propanu, w ramach którego produkowany jest propylen. - Po usunięciu węglowodorów z pętli reaktorowej połączenia kołnierzowe zostaną doszczelnione, a instalacja uruchomiona ponownie – poinformowała rzeczniczka Grupy Azoty. Polimery Police – Grupa Azoty Polyolefins to nowo wybudowany kompleks petrochemiczny, który ma produkować rocznie ponad 400 tys. ton propylenu i niemal 450 tys. ton polipropylenu. Jest to największa w ostatnich latach inwestycja (ok. 7 miliardów złotych) w polskim przemyśle chemicznym.

Dołącz do grupy "Szczecin, Pomorze Zachodnie. Informacje i wydarzenia"

Źródło: Radio ZET/ PAP

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET