Protegowana Szydło znęcała się nad pracownikami? Mówią o krzykach, wyzwiskach i atakach
Pracownicy Małopolskiego Centrum Nauki Cogiteon oskarżają Anetę Wądrzyk, byłą współpracownicę Beaty Szydło, o psychiczne znęcanie się nad nimi. Według pracowników, wicedyrektorka używa wulgarnych słów, publicznie ich poniża, komentuje ich wygląd, powołuje się na swoje polityczne koneksje, aby wywierać na nich presję.
Rządy Wądrzyk w Cogiteon
Jak dowiedziała się Interia, Aneta Wądrzyk w skandaliczny sposób zachowywała się wobec pracowników Małopolskiego Centrum Nauki Cogiteon. Portal przytacza m.in. sytuację, kiedy kobieta wyrywała telefon z ręki pracownika, poniżając go i krzycząc, że jest "nikim". Inne osoby opowiadały, jak kobieta nazywała młodszych pracowników "gówniarzami", a niektóre kobiety "wielorybami" lub “k***ami”.
Wądrzyk była także zamieszana w kontrowersyjny incydent dotyczący wezwania karetki pogotowia. Po tym, jak do jednej z pracownic Cogiteonu, nieprzytomnej z powodu zażycia tabletek i alkoholu, wezwano pomoc, Wądrzyk interweniowała, chwaląc się później, że udało jej się odwołać przyjazd karetki. - Powiedziała nam, że musiała ratować Cogiteon, bo byśmy jeszcze mieli prokuraturę na głowie, gdyby się dowiedziała, że taka rzecz się u nas stała - opowiadał Interii jeden z pracowników.
Po nagłośnieniu sprawy przez Interię, pracownikom kazano milczeć. Mimo że oficjalnie żadna skarga nie została złożona, pracownicy wielokrotnie próbowali zainteresować sytuacją dyrektora, jednak bezskutecznie. Dyrektor, jak i władze województwa, unikali konfrontacji i nie reagowali na próby kontaktu. Wądrzyk znana jest z podkreślania swoich politycznych powiązań z PiS, szczególnie z Iwoną Gibas, członkinią zarządu województwa małopolskiego. Pracownicy liczyli na zmiany w zarządzaniu po zmianach władzy, jednak na razie ich próby nie przyniosły efektu. Niedawno przesłali pismo do marszałka województwa z prośbą o interwencję.
Kariera Anety Wądrzyk
Aneta Wądrzyk rozpoczęła swoją karierę urzędniczą w latach 90. w Brzeszczach, gdzie Beata Szydło była burmistrzem. Jej kariera rozwinęła się pod rządami Szydło. Wądrzyk następnie zajęła kierownicze stanowisko w centrum kultury, gdzie odpowiedzialna była za sprzedaż biletów. W tym czasie przywłaszczyła sobie blisko 70 tys. zł publicznych pieniędzy, co zostało potwierdzone przez sąd.
W 2014 roku, mimo toczącej się sprawy sądowej, Wądrzyk objęła dyrektorskie stanowisko w centrum kultury i wypoczynku w Andrychowie. Nominacja ta spotkała się z protestami części pracowników, którzy uważali, że osoba z zarzutami nie powinna pełnić tak ważnej funkcji. W Andrychowie Wądrzyk była zaangażowana w kolejny skandal finansowy związany z brakiem pieniędzy na wypłaty dla pracowników, co doprowadziło do pilnego znalezienia 660 tys. zł w budżecie. Po tym incydencie zrezygnowała z pracy.
Źródło: Radio ZET, Interia
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET