Zaginął Radosław Barteczka. Rodzina 32-latka błaga o pomoc: "To mój syn"
Zaginął 32-letni Radosław Barteczka. Mężczyzna po raz ostatni kontaktował się z rodziną 16 lipca. - Dzwonił wówczas z Wrocławia - powiedziała nam pani Maria, matka zaginionego. Rodzina prosi o pomoc wszystkich, którzy mogą mieć jakiekolwiek informacje o poszukiwanym Radosławie.
Radosław Barteczka zaginął. Ostatni raz dzwonił z Wrocławia
- Radosław to mój syn, pierwsze dziecko z pięciorga. W 2018 roku zachorował, ale to długa historia - powiedziała portalowi RadioZET.pl pani Maria, matka zaginionego. Mężczyzna pochodzi z Piły. Przez ostatni miesiąc mieszkał i pracował w Bydgoszczy. Z rodziną skontaktował się 16 lipca - dzwonił wówczas z Wrocławia. Później ślad po nim zaginął. Od tego czasu jego telefon jest nieaktywny. Do chwili obecnej nie powrócił do miejsca zamieszkania ani ponownie nie skontaktował się z bliskimi. Poniżej podajemy rysopis 32-latka:
- 170 cm wzrostu,
- szczupła budowa ciała,
- ciemne włosy,
- brązowe oczy,
- znaki szczególne: tatuaż tribal na prawej ręce.
- Jeżeli ktokolwiek posiada informacje na temat pobytu Radosława, prosimy o wysłanie nam wiadomości lub o telefon na Komendę Powiatową Policji w Pile: 47 774 15 60. Z góry dziękujemy za wszelką pomoc - przekazała rodzina zaginionego Radosława.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET