Rodzice zginęli, 2-latka w szpitalu. To "potencjalny sprawca wypadku"
Nowe informacje w sprawie wypadku na drodze krajowej nr 15 w powiecie golubsko-dobrzyńskim. Zginęli w nim rodzice 2-letniej dziewczynki, a ona sama od soboty przebywa w szpitalu w Toruniu. Okazało się, że potencjalnym sprawcą wypadku jest zawodowy żołnierz z jednostki w Brodnicy.
Wypadek na DK15 w Kiełpinach. Nie żyją rodzice 2-latki
Do wypadku doszło w sobotę 24 sierpnia po południu. Na drodze krajowej nr 15 czołowo zderzyły się ze sobą dwa samochody osobowe. W jednym z nich podróżowali rodzice z 2-letnim dzieckiem. 40-latek zginął na miejscu, a 33-letnią kobietę próbowali ratować przybyli na miejsce ratownicy. Ostatecznie jednak nie udało się utrzymać jej przy życiu. Przeżyła jedynie ich 2-letnia córka, która została zabrana do szpitala, gdzie przebywa do teraz. Również kierowca drugiego z pojazdów trafił do szpitala. W samochodzie był sam.
Wstępnie jako przyczynę wypadku policjanci z Golubia-Dobrzynia podawali, że "kierujący pojazdem ford z nieustalonej przyczyny zjechał na przeciwny pas ruchu i zderzył się z prawidłowo jadącym peugeotem, którym podróżowała rodzina z dzieckiem". Funkcjonariusze początkowo informowali też, że wypadek miał miejsce w miejscowości Pluskowęsy. W rzeczywistości do zderzenia doszło w miejscowości Kiełpiny.
Wyjaśnieniem okoliczności wypadku zajęła się prokuratura. O obecnych ustaleniach poinformował portal Nowości. Okazało się, że kierowcą forda, który najprawdopodobniej doprowadził do wypadku, był 40-letni Karol N., zawodowy żołnierz z jednostki wojskowej w Brodnicy. Na razie nie wiadomo, dlaczego zjechał na przeciwległy pas ruchu. Jego stan zdrowia nie pozwolił na przesłuchanie. W momencie wypadku zarówno on, jak i kierowca drugiego z pojazdów, byli trzeźwi.
- W tej sprawie wszczęte zostało śledztwo w kierunku nieumyślnego spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. To przestępstwo z art.177 par. 2 kodeksu karnego, zagrożone karą od 6 miesięcy do 8 lat więzienia. Zgodnie z przepisami, ponieważ potencjalnym sprawcą wypadku jest tu tutaj żołnierz zawodowy, sprawa została przekazana do Działu ds. Wojskowych Prokuratury Rejonowej Bydgoszcz Południe - powiedział w rozmowie z Nowościami prok. Andrzej Kukawski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Toruniu.
Źródło: Radio ZET / Nowości
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET