"Są miejsca, gdzie za kilka godzin ewakuacja nie będzie możliwa". Premier ostrzega

2 min. czytania
14.09.2024 20:48
Obserwuj nas na Google

- To, co czeka nas tej nocy i być może także przez część niedzieli, to będą opady w wielu miejscach większe, właściwie rekordowe - powiedział w sobotę premier Donald Tusk po odprawie służb w Nysie. Szef rządu zapowiedział też pomoc dla najbardziej poszkodowanych.

Donald Tusk
fot. KPRM/Facebook

Zagrożenie powodziowe. Donald Tusk zapowiada pomoc finansową dla najbardziej poszkodowanych

Donald Tusk przyjechał w sobotę do Nysy, gdzie wziął udział w odprawie służb. Jak stwierdził premier, prognozy w kraju "nie są optymistyczne". - Gdybyśmy tylko mierzyli sumę opadów, to można by porównywać ten rok z powodziami roku 1997 czy 2010. Są miejsca, gdzie suma opadów jest większa niż w tych najbardziej krytycznych latach. Widać wyraźnie, że państwo polskie przez te lata, począwszy przede wszystkim od roku 2010, jest wyraźnie lepiej przygotowane do tego typu działań, zarówno jeśli chodzi o ludzi, służby koordynację, zarządzanie, jak i tę twardą infrastrukturę - mówił szef rządu.

Nie przegap

Tusk zaapelował, by słuchać poleceń służb w sprawie ewakuacji.  - Chcielibyśmy gorąco prosić wszystkich, którzy czują się zagrożeni, tych wszystkich, którzy mieszkają w miejscach, gdzie woda podchodzi coraz wyżej, żeby naprawdę w sposób zdyscyplinowany podporządkowywali się poleceniom, prośbom, apelom straży pożarnej i policji. Chodzi tu przede wszystkim o kwestię ewakuacji tych miejsc, które są naprawdę zagrożone. To nie jest powódź, która zalała pół kraju, ale w tych punktach, w tych miejscach ta powódź jest groźna dla mieszkańców - tłumaczył premier. - To, co czeka nas tej nocy i być może także przez część niedzieli, to będą opady w wielu miejscach większe, właściwie rekordowe - dodał.

Redakcja poleca

Donald Tusk zadeklarował, że uruchomiona zostaje szybka pomoc finansowa dla osób najbardziej poszkodowanych w związku z sytuacją pogodową. - Chcemy, żeby to było bardzo szybkie, elastyczne, żeby ludzie nie musieli czekać, kiedy potrzebują takiej nagłej pomocy - powiedział. Udzielanie pomocy finansowej będą koordynować wojewodowie, a na poziomie gmin rozstrzygane będzie, kto potrzebuje takiego zasiłku.

Premier: jest kilka takich miejsc, gdzie niedługo ewakuacja nie będzie już możliwa

Szef rządu uczulił, że są miejsca, w których strażacy nie mogą przekonać ludzi do opuszczenia miejsca zamieszkania. - Jest kilka takich miejsc jeszcze, gdzie za godzinę, może za pięć godzin ewakuacja już nie będzie możliwa ze względu na podnoszącą się wodę - ostrzegł, dodając, że "służby są przygotowane, są podstawiane autokary, ale nikt nie będzie używał przymusu".

- Zobaczymy, jaka jest sytuacja w Głuchołazach, pojedziemy do Głuchołaz, bo tam jest największe infrastrukturalne zagrożenie - zapowiedział Donald Tusk. - Jak tutaj dojeżdżałem do Nysy, to woda dotykała już pierwszego mostu i dochodziło już do spiętrzenia wody. Tam sytuacja jest oczywiście też krytyczna, no bo trudno nawet przyjąć konsekwencje ewentualnego zawalenia się tego mostu prowizorycznego. Nie wiadomo wtedy, jak woda popłynie, więc musimy być bardzo skoncentrowani w samych Głuchołazach, też ewentualnie na szybkiej pomocy, jeśli taka będzie potrzeba - ocenił.

Źródło: Radio ZET/PAP

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET