Skarb był ukryty pod podłogą przez setki lat. Jego historia owiana jest tajemnicą
W 2018 roku pod posadzką Katedry Bydgoskiej odkryto tzw. Skarb Bydgoski. To łącznie blisko 700 sztuk m.in. złotych monet oraz biżuterii, których historia owiana jest tajemnicą. Teraz po raz pierwszy odkrycie zostanie w całości udostępnione do zwiedzania na wystawie.
Skarb Bydgoski po raz pierwszy w całości na wystawie
To było niezwykłe odkrycie. Na początku 2018 roku w Katedrze Bydgoskiej toczyły się prace archeologiczne. W prezbiterium pod posadzką badacze natrafili na wyjątkowe znalezisko, nazwane później Skarbem Bydgoskim. To dokładnie 486 złotych i srebrnych monet, pochodzących z różnych zakątków Europy. Wśród nich znajdziemy m.in. monety z Polski, Austrii, Węgier, Danii, Anglii, Szwecji, Niderlandów, Hiszpanii czy Imperium Osmańskiego. Najmłodsze monety datowane są na 1652 rok, a więc niemal 370 lat temu. Odkryty w Bydgoszczy skarb zawierał także 200 sztuk biżuterii, co łącznie daje prawie 700 eksponatów.
Monety ze Skarbu Bydgoskiego trafiły na ogólnodostępną wystawę już kilka lat temu. Teraz jednak po raz pierwszy pokazane zostaną razem z biżuterią, której większość datowana jest na XVII w., a najstarsze elementy - na XVI w. Część eksponatów nie była jeszcze nigdy prezentowana. Od czwartku 25 lipca w Europejskim Centrum Pieniądza na Wyspie Młyńskiej będzie więc można po raz pierwszy w całości zobaczyć Skarb Bydgoski.
Kto ukrył kosztowności? "Nie wiemy, kim był"
Historia Skarbu Bydgoskiego owiana jest tajemnicą. "Nie wiemy obecnie, co takiego zmusiło właściciela skarbu do ukrycia swoich kosztowności. Nie wiemy, kim był, kiedy dokładnie depozyt złożył pod posadzką bydgoskiego kościoła farnego, ani czemu nigdy go nie podjął. W sferze spekulacji pozostać musi, czy to zagrożenie szwedzkie z roku 1655, które tak bardzo doświadczyło Rzeczpospolitą, zdeterminowało poczynania właściciela skarbu. Wiele pytań pewnie już na zawsze pozostanie bez odpowiedzi" - czytamy na stronie internetowej Muzeum Okręgowego w Bydgoszczy.
Skarb Bydgoski to unikatowe odkrycie nie tylko w skali kraju. W Polsce próżno szukać podobnego odkrycia. Bydgoskie muzeum przyrównuje go skarbu odkrytego w słowackich Koszycach, który jest zdecydowanie większy, ale nieco mniej różnorodny. Niewykluczone, że tajemnicy Skarbu Bydgoskiego już nigdy nie uda się rozwiązać, mimo pewnych przypuszczeń. "To raczej nie był zasób magnacki. Jego charakter, biorąc pod uwagę wartość, bardziej pasuje do zamożnego kupca lub mieszczanina, a przecież takich, jak wiadomo, w siedemnastowiecznej Bydgoszczy, zanim dotknął ją najazd szwedzki, nie brakowało" - czytamy na stronie muzeum. Kuratorem wystawy w Europejskim Centrum Pieniądza w Bydgoszczy jest dr Krzysztof Jarzęcki.
Źródło: Radio ZET / bydgoszcz.pl / muzeum.bydgoszcz.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET