`

Strażak zmarł po pobiciu przez nastolatków. Jest ruch prokuratury

2 min. czytania
18.06.2024 18:09
Obserwuj nas na Google

Trzech spośród siedmiu nastolatków usłyszało zarzut pobicia ze skutkiem śmiertelnym; podejrzani mają po 17 lat. Wszyscy sprawcy zostali zatrzymani w związku z podejrzeniem pobicia 25-latka, który zmarł w szpitalu – przekazał we wtorek PAP prokurator Marcin Kubiak z Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wlkp.

Strażak zmarł po pobiciu
fot. Artur Szczepanski/REPORTER (zdj. ilustracyjne)

Strażak OSP zmarł po pobiciu. Nastolatkowie z zarzutami

17-latkowie usłyszeli zarzuty pobicia ze skutkiem śmiertelnym 25-letniego strażaka OSP z powiatu kaliskiego. Grozi im od 2 do 15 lat więzienia. We wtorek Sąd Rejonowy w Ostrowie Wkp. zdecydował o aresztowaniu ich na trzy miesiące.

Sądowo-lekarska sekcja zwłok - jak przekazał prokurator Marcin Kubiak - wykazała, że pokrzywdzony zmarł "śmiercią nagłą, gwałtowną, a obrażenia, których doznał, mogły powstać w wyniku upadku i uderzenia głową o twarde podłoże".

Redakcja poleca

- Finalna ekspertyza musi zostać wzbogacona o wyniki dodatkowych badań histopatologicznych, na które trzeba poczekać około miesiąca – powiedział. Czterech pozostałych podejrzanych w wieku od 14 do 16 lat wydział rodzinny sądu skierował na trzy miesiące do młodzieżowego ośrodka wychowawczego.

"Pokrzywdzeni nie atakowali"

Do pobicia doszło po godz. 1 w nocy z soboty na niedzielę na parkingu przy dyskotece we Wtórku na terenie powiatu ostrowskiego. Policja otrzymała zgłoszenie, że przed lokalem został pobity mężczyzna. Zespół ratownictwa medycznego nieprzytomnego 25-latka, który był w stanie krytycznym, zabrał do szpitala w Ostrowie. Zmarł w nocy w wyniku doznanych obrażeń. Dwóch jego kolegów doznało obrażeń poniżej 7 dni.

Prokuratura wszczęła w tej sprawie śledztwo. Całość zajścia została objęta zapisem monitoringu. Z ustaleń śledczych wynika, że napastnikami było siedmiu nastolatków i to oni byli agresywni wobec pokrzywdzonych.

- W dyskotece zażądali od pokrzywdzonych opuszczenia lokalu. Kiedy wyszli, napastnicy udali się za nimi i pobili ich. Na nagraniu widać, że pokrzywdzeni nie atakowali, tylko bronili się od zadawanych im ciosów – powiedział prokurator.

Źródło: Radio ZET/PAP

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET