Tłumy na defiladzie wojskowej w Warszawie. "Najważniejsze dzieło bezpieczeństwa"
Ponad 2,5 tys. żołnierzy i kilkaset sztuk sprzętu wojskowego, m.in. czołgi Abrams, Leopard i K2, transportery Borsuk, Rosomak czy Kleszcz oraz lotnictwo, w tym śmigłowce Apache i myśliwce F-16, wzięło udział w defiladzie z okazji Święta Wojska Polskiego w Warszawie. Na miejscu był reporter Radia ZET Michał Dzienyński.
- 10 zdjęć Zobacz galerię
Defilada wojskowa w Warszawie
Defiladę wojskową w Warszawie poprzedziło oddanie 25 salw z okazji 25. rocznicy obecności Polski w NATO. Defilada wyruszyła Wisłostradą, od regionu ulicy Sanguszki w kierunku południowym. Poza żołnierzami wszystkich rodzajów wojsk Sił Zbrojnych w defiladzie udział wzięło prawie 100 żołnierzy z wojsk i struktur sojuszniczych: ze Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Rumunii, a także reprezentacje Eurokorpusu i Centrum Szkolenia Sił Połączonych NATO.
Towarzyszyło im niemal 220 sztuk sprzętu naziemnego, w tym czołgi produkcji amerykańskiej Abrams, transportery Rosomak i Borsuk, armatohaubice Krab i południowokoreańskie K9, wyrzutnie rakietowe HIMARS i przeciwlotnicze systemy Patriot i Mała Narew. Przemarsz żołnierzy poprzedziła defilada lotnicza. Nad stolicą przeleciały myśliwce F-16 czy śmigłowce szturmowe AH-64 Apache. Wojsko Polskie zamówiło 96 sztuk takich helikopterów.
Prezydent, zwierzchnik Sił Zbrojnych Andrzej Duda podkreślił, że Polska musi "tak się uzbroić, tak się zabezpieczyć, zbudować tak wielki potencjał polskiej armii, by nigdy, nikt nie odważył się na nas napaść". - To najważniejsze dzieło bezpieczeństwa, jakie stoi dziś przed rządzącymi - oświadczył. - Dziękuję wicepremierowi, ministrowi obrony narodowej a także premierowi, szefowi rządu, za słowa o jedności w sprawie bezpieczeństwa i absolutnie wspólnej, jednolitej polityce - oświadczył prezydent Duda, przemawiając przed rozpoczęciem defilady z okazji Święta Wojska Polskiego.
Źródło: Radio ZET/PAP