`

To oni zginęli w wypadku na obwodnicy Wrocławia. "Serce pęka na milion kawałków"

3 min. czytania
25.07.2024 12:31
Obserwuj nas na Google

We wtorek (23 lipca) doszło do tragicznego wypadku na Wschodniej Obwodnicy Wrocławia. Zderzyły się tam dwa samochody osobowe. Zginęły trzy osoby. To Paweł Dudała - 32-letni właściciel piekarni "PLON", 28-letni Łukasz Kuczer, trener piłkarski oraz Kacper Błaszczyk, 23-letni zawodnik Orła Prusice. 

Tragedia na WOW
fot. MKS "Orzeł" Prusice, Garaż Smaku - produkty regionalne. Sklep Nowe Żerniki, KPO- Kibice Prusickiego Orła

Tragedia na WOW. Nie żyją trzy osoby 

Do tragicznego wypadku doszło 23 lipca na WOW. W wyniku zderzenia dwóch pojazdów marki Mercedes kierowca jednego z samochodów - mimo długiej reanimacji - zmarł na miejscu. 28-latek został przetransportowany śmigłowcem LPR z urazem głowy oraz otwartym złamaniem nogi - niestety zmarł w środę nad ranem. Pasażer w wieku 23 lat został przewieziony karetką do szpitala. Jego życia również nie udało się uratować. Okazało się, że ofiarami śmiertelnymi byli: Paweł Dudała - 32-letni właściciel popularnej we Wrocławiu piekarni "PLON", 28-letni Łukasz Kuczer, trener piłkarski oraz Kacper Błaszczyk, 23-letni zawodnik Orła Prusice.

Redakcja poleca

"Wulkan energii i uśmiechu, genialny trener"

W tragicznym wypadku na WOW zginął 28-letni Łukasz Kuczer - były zawodnik Chrobrego Głogów i trener piłkarski MKS "Orzeł" Prusice. W mediach społecznościowych pojawił się poruszający wpis klubu, który pożegnał zmarłego Łukasza. "Zapamiętamy go nie tylko jako jednego z najzdolniejszych młodych zawodników tamtego okresu, któremu zapowiadano rozwój kariery, ale też bardzo inteligentnego, uśmiechniętego i dobrego człowieka" - przekazano na profilu Chrobry Głogów. Słowa pożegnania i wyrazy współczucia dla rodziny pojawiły się również na profilu Orła Prusice. "Nasze szeregi przedwcześnie opuścił świetny zawodnik, wulkan energii i uśmiechu, genialny trener, opiekun i wychowawca. We wtorek poprowadził swój ostatni trening. Żegnaj, przyjacielu" - przekazał klub. 

Niestety okazało się, że wczoraj (24 lipca) przed północą w szpitalu zmarł trzeci z mężczyzn poszkodowanych w wypadku - Kacper Błaszczyk, 23-letni zawodnik Orła Prusice. "Z ogromnym smutkiem przyjęliśmy wiadomość o tragicznym wypadku, który miał miejsce we wtorek. Zginął w nim trener Orła Prusice oraz były zawodnik GKS Polonii Trzebnica, Łukasz Kuczer, a dziś rano dowiedzieliśmy się o śmierci obrońcy Kacpra Błaszczyka" - przekazał klub GKS Polonia Trzebnica. "W imieniu klubu GKS Polonia Trzebnica składamy najszczersze kondolencje rodzinom i bliskim a także całej społeczności klubu Orzeł Prusice. W tych trudnych i bolesnych chwilach jesteśmy z wami myślami i sercem".

Kibice drużyny są zdruzgotani. "Nie jesteśmy w stanie wyrazić słowami tego, co teraz czujemy. Nie da się tutaj nic napisać. Ogromne wyrazy współczucia dla rodziny i przyjaciół", "Składam najszczersze kondolencje rodzicom, rodzinie i przytulam wszystkich pogrążonych w żalu" - napisali. Zmarłych mężczyzn pożegnała również Gmina Prusice. "Z ogromnym smutkiem, niedowierzaniem i bólem przyjęliśmy wiadomość o tragicznej śmierci śp. Łukasza Kuczera - przyjaciela, kolegi, wspaniałego i zaangażowanego trenera. Od 5 lat trenował najmłodszych piłkarzy Orła Prusice. Zawsze zaangażowany, sumienny, rozumiejący dzieci i młodzież, doskonały trener oraz śp. Kacpra Błaszczyka - wspaniałego zawodnika drużyny MKS Orzeł Prusice" - czytamy w zamieszczonym wpisie.

"Serce pęka na milion kawałków"

W wypadku na obwodnicy zginął również Paweł Dudała, założyciel i właściciel znanej we Wrocławiu piekarni "PLON". O jego śmierci poinformowali m.in. właściciele sklepu "Garaż Smaku" na Nowych Żernikach - to było jedno z pierwszych miejsc, gdzie Paweł sprzedawał i promował swoje wypieki . "Są takie momenty, że serce pęka na milion kawałków. Paweł, dziękuję za twoją pasję, pokorę i wszechobecny uśmiech. To twój bochenek chleba pszennego stał się Świętym Grallem piekarnictwa we Wrocławiu. To do niego równali i równają wszyscy piekarze..." - czytamy w zamieszczonym wpisie. "Dziękuję, że także Garaż Smaku był jednym z pierwszych miejsc, gdzie zdecydowałeś się sprzedawać i promować swoje wypieki. Za wcześnie, Paweł, za wcześnie...". 

Zmarłego 32-latka pożegnała również pani Magdalena, mieszkanka Wrocławia. "Paweł był mistrzem w tym, co robił. Młody bezkompromisowy marzyciel stąpający twardo po ziemi - jakże rzadkie połączenie, które stoi za ogromnym sukcesem jego piekarni »PLON«. Mam wobec Pawła ogromny dług wdzięczności. Kiedy otworzył na Klecinie pierwszy »PLON«, był to czas covidowego skoszarowania, sam początek pandemicznej izolacji. Jego pieczywo było wówczas namiastką normalności. [...] Spoczywaj w spokoju" - napisała. 

Źródło: Radio ZET

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET