4-letnia Ksenia zginęła na drodze. Kilka miesięcy wcześniej przeżyła tragedię. Nowe informacje

2 min. czytania
25.07.2024 10:17
Obserwuj nas na Google

Prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie wypadku, do którego doszło na trasie S5 pod Bydgoszczą. Zginęły w nim trzy osoby, w tym 4-letnia Ksenia. Dziewczynka kilka miesięcy wcześniej uczestniczyła w innym wypadku, w którym straciła ciotkę i dziadka.

Wypadek na S5 w Szczutkach pod Bydgoszczą
fot. facebook.com/OSPWojnowo

Wypadek w Szczutkach pod Bydgoszczą. Zginęły trzy osoby, w tym 4-latka

Do wypadku doszło 13 stycznia w miejscowości Szczutki pod Bydgoszczą. 69-letni kierowca opla jechał pod prąd trasą S5. W pewnym momencie zderzył się z prawidłowo jadącym mercedesem vito, którym podróżowało pięć osób, w tym 4-letnia Ksenia, która wracała do domu z rehabilitacji. Kierowca osobówki zginął na miejscu, a wszyscy jadący busem zostali przewiezieni do szpitala.

Redakcja poleca

4-latka zmarła następnego dnia w szpitalu. Dzień po niej życie stracił także 68-letni kierowca busa. Jak podawał wtedy TVN24, kierujący oplem miał jechać pod prąd przez dłuższy czas. 69-latek wyminął radiowóz, który ruszył za nim w pościg. Wtedy doszło do zderzenia.

69-latek jechał pod prąd na S5 pod Bydgoszczą. Tragiczny wypadek

- Kierujący oplem astrą, jadąc w kierunku przeciwnym do obowiązującego na tym pasie ruchu, doprowadził do zderzenia z prawidłowo jadącym mercedesem vito, którym podróżowało pięć osób, w tym dziecko - przekazała lokalnemu Expressowi Bydgoskiemu kom. Lidia Kowalska, rzeczniczka Komendy Miejskiej Policji w Bydgoszczy.

Portal podaje też, że nie była to pierwsza tragedia, w której uczestniczyła zaledwie 4-letnia Ksenia. Kilka miesięcy wcześniej, w sierpniu ubiegłego roku wraz z dziadkiem i ciotką wybrała się na wycieczkę. "Mieli wtedy bardzo poważny wypadek pod Bełchatowem. Zginęli w nim i dziadek i ciotka dziewczynki" - relacjonuje Fakt. Dziewczynka bardzo ucierpiała w tamtym wypadku. "Po tym zdarzeniu mała powoli wracała do sprawności" - wyjaśnia Express Bydgoski. Wypadek na trasie S5 pod Bydgoszczą znalazł swój finał. Prokuratura zdecydowała się umorzyć śledztwo.

Źródło: Radio ZET / Express Bydgoski / TVN24 / Fakt

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET