Tragiczna sytuacja szpitala w Koszalinie. Kolejny oddział zamknięty. "Będą umierać ludzie"

3 min. czytania
03.07.2024 11:29
Obserwuj nas na Google

Szpital Wojewódzki w Koszalinie złożył wniosek do wojewody zachodniopomorskiego o zawieszenie działalności oddziału chirurgii ogólnej. To już trzeci oddział po dermatologii i neurochirurgii. Koszalińscy społecznicy zwołali konferencję prasową, podczas której dyskutowali na przyszłością szpitala.

fot. Agencja SE/East News

Problemy Szpitala Wojewódzkiego w Koszalinie

Już od ponad roku trwają problemy kadrowe w Szpitalu Wojewódzkim w Koszalinie. 1 czerwca 2023 roku przestał działać oddział neurologii, a następnie zawieszono prace na oddziale dermatologii. Wszystko wskazuje na to, że już od 6 lipca w szpitalu wojewódzkim nie będzie oddziału chirurgi ogólnej. Ten stan rzeczy potrwa najwcześniej do września, a przyczyną są zwolnienia lekarzy. - Szpital, z powodu braku lekarzy, został zmuszony, by wystąpić do wojewody zachodniopomorskiego z wnioskiem o zgodę na czasowe zaprzestanie działalności leczniczej na oddziale chirurgii ogólnej (...) W tym czasie szpital, z powodu odejścia lekarzy (trzech lekarzy złożyło wypowiedzenia) nie będzie w stanie przyjmować pacjentów chirurgicznych do diagnostyki i leczenia, gdyż nie może zapewnić im bezpiecznej opieki - powiedziała "Gazecie Wyborczej" Marzena Sutryk, rzeczniczka prasowa Szpitala Wojewódzkiego w Koszalinie.

Najbliższy oddział chirurgii ogólnej znajduje się w Kołobrzegu i to najprawdopodobniej tam będą trafiali pacjenci potrzebujący zabiegu. Problem polega na tym, że szpital w Kołobrzegu jest obłożony i nie będzie w stanie przyjąć wszystkich potrzebujących z regionu. Szpital Wojewódzki w Koszalinie zapewnia, że ta sytuacja zostanie rozwiązana najszybciej jak to możliwe, a warunkiem jest zatrudnienie nowych lekarzy. - Dyrekcja szpitala, przy wsparciu pozostałych lekarzy, podjęła starania, by znaleźć brakującą kadrę, by oddział mógł normalnie funkcjonować (...) Mamy nadzieję, że uda się to nam jak najszybciej. Pacjenci, którzy pozostali na oddziale i wymagają dalszej hospitalizacji, otrzymają właściwą opiekę medyczną, zgodnie z indywidualnym stanem zdrowia każdego z tych pacjentów. Nowe przyjęcia zostają wstrzymane - dodała rzeczniczka szpitala.

Redakcja poleca

Koszalińscy społecznicy zadają pytania

We wtorek 2 lipca 2024 roku odbyła się wspólna konferencja prasowa koszalińskich społeczników, w tym Błażeja Papiernika, Marka Łagockiego oraz Michała Tuszyńskiego - Sikory. Organizatorzy konferencji mówili o zagrożeniu bezpieczeństwa w regionie spowodowaną zawieszeniem działalności kluczowego oddziału dla ochrony zdrowia. Koszaliński radny Błażej Papiernik zaznacza, że żadna instytucja nie wysłuchała ich apeli w tej sprawie - Dzisiaj stoimy w obliczu zawieszenia kolejnego oddziału. Mam takie poczucie, że wszelkie instytucje pozostają głuche na nasze apele, prośby i problemy, które mają tutaj miejsce (...) Pan poseł Lubczyk skierował dwie interwencje poselskie. Jedną do Marszałka Olgierda Geblewicza, a drugą do dyrektora szpitala Piotra Sołtysińskiego z pytaniem, jakie działania podjęła dyrekcja szpitala w celu obrony oddziału chirurgii ogólnej. Jakie działania zostały podjęte, by zatrzymać lekarzy, ponieważ tych problemów mamy coraz więcej. Dziwi podejście osób zarządzających szpitalem, które nie robią wszystkiego, co w ich mocy, by jednak tę sytuację, jaką jest odejście lekarzy, zatrzymać - mówił podczas konferencji radny Błażej Papiernik.

Oglądaj

Podczas konferencji wypowiedział się również redaktor lokalnego serwisu Koszalin.info.pl Marek Łagocki. Według redaktora zawieszenie pracy oddziału to poważny problem dla miasta w kontekście nie tylko ochrony zdrowia własnych mieszkańców, ale także turystów odwiedzających Koszalin. - Dojazd do szpitala w innym mieście trwa minimum kilkanaście minut. Co w przypadku, gdy zajęta karetka pacjentem, który powinien być leczony w koszalińskim szpitalu, będzie potrzebna do kolejnego wypadku? (....) W jaki sposób chcemy zabezpieczyć turystów i mieszkańców, jeżeli chodzi o ochronę zdrowia? Musimy powiedzieć wprost, mieszkańcy i turyści nie mogą się dzisiaj czuć bezpiecznie - mówił redaktor Łagocki.

Mężczyzna oskarża szpital o śmierć ojca

Podczas konferencji prasowej wypowiedział się również Zbigniew Dziuba, mężczyzna, którego ojciec w maju tego roku zmarł w wyniku pęknięcia krwiaka mózgu. Dziuba obarcza winą o śmierć koszaliński szpital, w którym jego ojciec przebywał dzień przed zgonem. - Mój ojciec został wypisany do domu z SOR tego samego dnia, w którym po upadku do szpitala przywiozło pogotowie. Mimo bardzo wysokiego ciśnienia nikt nie przebadał ojca neurologicznie. Następnego dnia znalazłem ojca nieprzytomnego, z pękniętym krwiakiem w mózgu - wyjaśnił Zbigniew Dziuba. Koszalińscy społecznicy zamierzają dalej nagłaśniać sprawę. Michał Tuszyński-Sikora ze stowarzyszenia Gospodarna Polska mówi wprost, że "w Koszalinie będą umierać ludzie z tego powodu, że szpital jest źle zarządzany. Jeżeli zamilkniemy, to szpital może przestać funkcjonować".

Źródło: Radio ZET/Gazeta Wyborcza/Koszalin.info.pl

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET