`

Turystów z Warszawy przeraziło to miejsce we Wrocławiu. "To niespotykane"

2 min. czytania
09.09.2024 12:50
Obserwuj nas na Google

Turyści z Warszawy odwiedzili wrocławski pasaż Niepolda - to miejsce szczególnie popularne wśród miłośników imprez i nocnego życia. W rozmowie z "Gazetą Wyborczą" opowiedzieli o swoich odczuciach. - Nigdy czegoś takiego nie widzieliśmy - stwierdzili.

Pasaż Niepolda
fot. Strumyczek/Wikimedia Commons, JAROSLAW JAKUBCZAK/ POLSKA PRESS/Polska Press/East News

Turyści z Warszawy przerażeni: "To niespotykane"

O swoich wrażeniach z wizyty we Wrocławiu opowiedzieli warszawscy turyści w rozmowie z "Gazetą Wyborczą". Jak się okazuje, wizyta w pasażu Niepolda mocno ich zaniepokoiła. - Około 2 w nocy poszedłem ze znajomymi napić się piwa. Jesteśmy z Warszawy. Nigdy czegoś takiego nie widzieliśmy. Ludzie z Wrocławia strzelali się fajerwerkami w centrum miasta. Jest to dla nas niespotykane - skomentował jeden z przyjezdnych, który nagrał całe zajście. Do niepokojącego incydentu doszło pod koniec sierpnia, jednak groźne sytuacje zdarzają się tu już od lat. Pasaż Niepolda przy ulicy Ruskiej to centrum życia nocnego Wrocławia. Często dochodzi tam do niebezpiecznych zdarzeń. Głośno było o sprawie z lipca 2021 roku. Wówczas Dariusz O. został ciężko pobity - spędził ponad miesiąc w szpitalu, nie oddychał samodzielnie. Obecnie mężczyzna nie widzi na lewe oko. Sprawcy to 27-letni student i 28-letni ratownik wodny. 

Wrocławianie o pasażu Niepolda: "Odradzam każdemu"

Pasaż Niepolda to kompleks kamienic między ulicami Ruską a św. Antoniego. Leży zaledwie kilka minut drogi od Rynku i placu Solnego. Nieoficjalnie miejsce to zostało okrzyknięte centrum imprez i życia nocnego, jednak niektórzy wrocławianie omijają ten rejon szerokim łukiem. - Wielu moich znajomych spoza Wrocławia pyta o jakieś ciekawe miejsca na imprezę. Pasaż Niepolda odradzam każdemu, odkąd tu mieszkam - powiedział pan Kamil, 27-letni mieszkaniec stolicy Dolnego Śląska w rozmowie z portalem RadioZET.pl.

Redakcja poleca

- Mojemu koledze dwa lata temu ktoś rozbił w jednym z tamtych klubów szklankę na głowie, mimo że nie był nawet uczestnikiem bójki. Tam jest spore ryzyko tego typu sytuacji, więc jak ktoś chce w spokoju posiedzieć, porozmawiać ze znajomymi czy potańczyć, to pasaż Niepolda zdecydowanie odradzam - dodał. Podobnych głosów jest więcej: - Wybrałam się kiedyś z przyjaciółkami - pierwszy i ostatni raz. Pełno patologii, zataczających się ludzi, nie czułyśmy się tam bezpiecznie - powiedziała nam pani Weronika. 

Źródło: Radio ZET/Gazeta Wyborcza

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET