Wielka wyprowadzka lokatorów z Trzonolinowca. "14 kg schudłam ze zmartwienia"
Lokatorzy wrocławskiego Trzonolinowca muszą się wyprowadzić na czas remontu. Może on potrwać nawet dwa lata. Dla wielu osób to ogromny stres. - Starych ludzi się nie przesadza. 14 kg schudłam ze zmartwienia - powiedziała jedna z lokatorek w rozmowie z Radiem Wrocław.
Wrocław. Lokatorzy wyprowadzają się z Trzonolinowca
Naukowcy z Politechniki Wrocławskiej po kontroli Trzonolinowca znaleźli wiele nieprawidłowości - "liny nośne skorodowane w 70 procentach, elementy konstrukcyjne przeciążone". Wieżowiec ten mieści się na skrzyżowaniu ul. Kościuszki i Dworcowej we Wrocławiu. Ma łącznie 12 kondygnacji, na 11 z nich są w sumie 44 mieszkania. Jak informuje Radio Wrocław, już w lutym Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego - ze względu na zły stan techniczny obiektu - zakazał użytkowania modernistycznego wieżowca. Podczas środowej kontroli okazało się jednak, że wciąż 13 spośród 44 lokali są zamieszkiwane. Niektórzy wyprowadzili się już do rodziny, inni skorzystali z oferty gminy, wybierając mieszkanie zastępcze. Pozostali dopiero się pakują. Pani Emilia w budynku zamieszkiwała od ponad 30 lat. - Jest problem, naprawdę. Starych ludzi się nie przesadza. 14 kg schudłam ze zmartwienia - powiedziała w rozmowie z Radiem Wrocław.
Kontrola miała zmotywować mieszkańców do wyprowadzki?
W środę (31 lipca) Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego przeprowadził w Trzonolinowcu kontrolę, która - jak twierdzi Marek Adamowicz z PINB - miała zmotywować mieszkańców do szybszej wyprowadzki. - Tutaj cały czas jest zagrożenie i to jest istota tego wszystkiego. Trudności są zrozumiałe - ktoś nie ma gdzie, nie chce, nie może sobie z tym poradzić. Natomiast zagrożenie jest i ono z czasem się zwiększa. Po to został ten remont narzucony. Decyzja była wydana w lutym, więc już sporo czasu upłynęło - powiedział Radiu Wrocław Adamowicz.
Budynek zbudowano w latach 1961-1967. Jego podstawą jest żelbetowy trzon, na którym osadzono platformy zawieszone na stalowych linach. Pierwsze informacje o ewentualnym remoncie lub wyburzeniu Trzonolinowca pojawiły się już w 2023 roku. Lokatorzy twierdzili jednak, że ekspertyza (opracowana przez firmę Zarządca Sp. z o.o.) jest nierzetelna, bo autor nie uwzględnił w niej dokumentów z lat 70. o zmianach w konstrukcji i nie robił pomiarów. Zgodził się z tym Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego, więc ogłoszono przetarg na nową ekspertyzę. Zgłosiła się Politechnika Wrocławska. Jak podaje "Gazeta Wyborcza", niedługo potem Trzonolinowca wpisano do rejestru zabytków. Przez to jego ewentualna rozbiórka w świetle prawa jest niemożliwa. Naukowcy z PWr uznali, że obiekt można uratować, należy go jednak wzmocnić i wyremontować. Prace mogą potrwać nawet dwa lata. Na czas remontu lokatorzy muszą opuścić mieszkania.
Źródło: Radio ZET/Radio Wrocław/"Gazeta Wyborcza"
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET