Wrocław walczy z inwazją. Uważaj na te pułapki - lepiej ich nie dotykać
We wrocławskich parkach po raz kolejny pojawiły się pułapki plażowiskowe, których lepiej nie dotykać. Służą one łapaniu inwazyjnych gatunków żółwi. To nie pierwszy raz, kiedy miasto mierzy się z takim problemem. Akcje odławiania tych zwierząt organizowane są w stolicy Dolnego Śląska cyklicznie.
Inwazja żółwi we Wrocławiu
Miasto zaplanowało odławianie inwazyjnych gatunków żółwi od lipca do września 2024 roku. Mowa tu głównie o ozdobnym gatunku Trachemys scripta, który żyje m.in. w fosie miejskiej. Akcje prowadzone są również w słynnych wrocławskich parkach, m.in. w parku Stanisława Tołpy i parku Południowym. Zajmują się tym członkowie Towarzystwa Herpetologicznego Natrix. "We Wrocławiu na zlecenie gminy realizowane będą odłowy żółwi inwazyjnych gatunków obcych. Podejmowane obecnie działania zaradcze to efekt zgłaszania przez mieszkańców obserwacji żółwi do gminy. Są elementem procesu zwalczania inwazyjnych gatunków obcych, który jest obowiązkiem gmin (zgodnie z ustawą o gatunkach obcych)" - przekazało Towarzystwo Herpetologiczne NATRIX.
To nie pierwsza taka akcja we Wrocławiu
"Odłowy prowadzone są w parku Południowym i parku Tołpy przez członków Towarzystwa. Prosimy nie zakłócać prowadzenia działań, nie ruszać pułapek, a wszelkie zauważone niepokojące zdarzenia zgłaszać do nas lub do Zarządu Zieleni Miejskiej" - podkreśliło Towarzystwo Herpetologiczne NATRIX. Warto wyraźnie zaznaczyć, że odłowionym żółwiom nic nie grozi - trafią do azylu pod opiekę weterynarzy. To nie pierwsza taka akcja we Wrocławiu. Ostatnią prowadzono w 2021 roku. Wówczas zabezpieczono około 180 sztuk żółwi, które kolejno trafiły do azylów. - Z racji tego, że jest to gatunek inwazyjny, nie mogły trafić pod opiekę schroniska - powiedziała "Gazecie Wrocławskiej" Barbara Bożymowska, rzeczniczka prezydenta Wrocławia ds. Zwierząt.
Źródło: Radio ZET/Gazeta Wrocławska/Towarzystwo Herpetologiczne NATRIX
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET