Wybuchy i pożar w Sławkowie. Zbiorniki z paliwem stanęły w ogniu
Strażacy opanowali ogromny pożar na terenie terminalu kolejowego w Sławkowie na Śląsku. Ogień objął teren ze zbiornikami z olejem napędowym około godziny 4 nad ranem. Służby wyjaśniają przyczyny pożaru, nie wykluczając celowego podpalenia ważnego dla regionu miejsca.
- 5 zdjęć Zobacz galerię
Sławków. Pożar terminala. Spłonęły zbiorniki z paliwem
Wielki pożar terminala przeładunkowego Linii Hutniczej Szerokotorowej w Sławkowie rozprzestrzenił się w piątek nad ranem. To istotne logistycznie miejsce, gdzie przeładowywane są pociągi przyjeżdżające z Ukrainy. Od wczesnych godzin porannych nad Sławkowem unosił się ogień i dym powodujący nieprzyjemny zapach. Palił się skład z olejem napędowym. Jak relacjonowali mieszkańcy, doszło do kilku wybuchów palącego się paliwa. Po kilku godzinach akcji udało się opanować sytuację. Po ugaszeniu ognia strażacy zabezpieczyli butle z gazem, które znajdowały się bezpośrednio przy zbiornikach z paliwem.
Pożar objął kilkaset metrów kwadratowych powierzchni (terminalu – red.). Było to kilkadziesiąt tysięcy litrów oleju napędowego, które uległo spaleniu. Kontrolowaliśmy jakość powietrza w okolicach pożaru – jest bezpiecznie – powiedział reporterowi Radia ZET Szymonowi Kastelikowi oficer prasowy PSP w Będzinie starszy kapitan Krystian Biesiadecki. Zaznaczył, że strażacy chłodzili pogorzelisko oraz butle z acetylenem, które znajdowały się bezpośrednio obok miejsca pożaru i były jednym z głównych zagrożeń, mogących doprowadzić do wybuchu.
Pożar w Sławkowie. Służby badają wariant z celowym podpaleniem
- Centrum logistyczne i transportowe jest wpisane w punkt infrastruktury krytycznej – powiedział nam burmistrz Sławkowa Rafał Adamczyk. Do Sławkowa przyjeżdżało też tysiące uchodźców z Ukrainy. Z tego punktu wysyłana jest pomoc do wschodnich sąsiadów. Policja będzie wyjaśniać wszystkie możliwe scenariusze, włącznie z celowym podpaleniem. Przed godziną 10 strażacy zabezpieczali już miejsce pożaru. Warto zaznaczyć, że kluczowe dla regionu miejsce przeładunku było łatwo dostępne z ulicy.
Przyczyny pożaru nie są jeszcze znane. Sprawą zajmuje się policja i prokuratura. Rzecznik strażaków wyjaśnił, że paliła się „wewnętrzna stacja paliw” na potrzeby zakładu. Spaleniu uległy też m.in. cztery zaparkowane samochody ciężarowe oraz kontener dla pracowników. Na miejscu pracowało w kulminacyjnym momencie pożaru 91 strażaków z 24 zastępów.
Źródło: Radio ZET/PAP